Kosmetyczne rozczarowania, czyli kosmetyki, których nie polubiłam: krem do twarzy Biolaven, korektor rozświetlający Wibo, szampon nawilżający Nivea

data wpisu 25 kwietnia 2016 | 64 komentarze


Na blogu zazwyczaj opowiadam Wam o kosmetykach, które warto wypróbować, ale niestety od czasu do czasu zdarza mi się trafić też na takie, których lepiej unikać. Dzisiaj opowiem Wam o trzech produktach, które bardzo mnie rozczarowały i do których na pewno już nie wrócę w przyszłości. Jeśli zastanawiacie się jakie to kosmetyki, zapraszam na dalszą część wpisu...


BIOLAVEN, KREM DO TWARZY NA DZIEŃ
____________
Kosmetykami marki Biolaven interesowałam się już od jakiegoś czasu, a ostatnio zdecydowałam się wypróbować ich krem do twarzy na dzień z olejem z pestek winogron. Moje pierwsze wrażenia były jak najbardziej pozytywne, spodobał mi się szczególnie jego prosty, naturalny skład. Niestety po miesiącu stosowania go na dzień pod makijaż muszę stwierdzić, że niewiele robi. Z jednej strony ma lekką konsystencję, która szybko się wchłania praktycznie do matu, ale z drugiej już kilka minut po aplikacji mam wrażenie, że moja skóra woła o kolejną porcję kremu, tak jakbym nic wcześniej na nią nie nakładała. Nawilżenie w jego przypadku jest po prostu znikome. Drugi problem to słodki, cukierkowy zapach tego kremu, który na początku wydaje się być przyjemny, ale z czasem niestety zaczyna męczyć, ponieważ jest dość intensywny. Spodziewałam się po tym kremie czegoś więcej, choć cieszę się, że przynajmniej mnie nie zapchał. To opakowanie zużyję do końca, ale powrotów nie planuję.


WIBO, DELUXE BRIGHTENER, EKSKLUZYWNY KOREKTOR ROZŚWIETLAJĄCY POD OCZY
____________
O korektorze rozświetlającym Wibo Deluxe Brightener już kiedyś Wam opowiadałam KLIK! i mimo tego, że nie byłam z niego do końca zadowolona, po kilku miesiącach przerwy postanowiłam dać mu kolejną szansę. Niestety mogę jedynie potwierdzić, że nie jest to kosmetyk dla mnie. Po pierwsze, nie odpowiada mi jego odcień, który co prawda jest jasny, ale dominują w nim różowe tony. Po drugie, krycie jest raczej przeciętne, a dodatkowo po kilku godzinach od aplikacji nieco słabnie. Trwałość mimo solidnego przypudrowania również nie powala. Mam też drobne zastrzeżenia do niedopracowanego opakowania i słabej wydajności. Jeśli chodzi o jego pozytywne strony to na pewno ładnie, subtelnie rozświetla i nie podrażnia okolic oczu. W dodatku jest łatwo dostępny, a promocyjna cena zachęca do wypróbowania. Wiem, że wiele z Was go polubiło i bardzo się z tego cieszę, ale ja jednak ostatecznie jestem na NIE.


NIVEA, HYDRO CARE, SZAMPON NAWILŻAJĄCY DO WŁOSÓW
____________
Odżywki do włosów Nivea zazwyczaj bardzo dobrze się u mnie sprawdzają, ale z szamponami tej marki bywa już różnie. Niestety na wersji nawilżającej z linii Hydro Care mocno się zawiodłam. Według producenta przeznaczona jest ona do włosów normalnych i suchych, a jej działanie ma zapewniać głębokie nawilżenie bez obciążenia. W praktyce jednak jest zupełnie inaczej. Mam wrażenie, że ten szampon nie domywa włosów, a w dodatku znacznie przyspiesza ich przetłuszczanie. Włosy myję zazwyczaj co dwa dni, ale przy tym szamponie już po jednym wyglądają na nieświeże. Oczywiście nawilżenia raczej trudno oczekiwać, ale akurat tego nie wymagam od szamponów. Plusem dla mnie jest jedynie przyjemny zapach i delikatne wygładzenie włosów zaraz po myciu. Zdecydowanie jestem na nie dla tego szamponu, ale odżywka z tej serii jest dobra.

Miałyście okazję używać tych kosmetyków? Jakie produkty w ostatnim czasie Was rozczarowały? :)

64 komentarze

  1. Biolaven miałam w próbkach i moja cera nawet się z nim polubiła, aczkolwiek krem na noc był znacznie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wersja na noc też bardziej by mi się spodobała, ale na razie nie jestem przekonana do jej wypróbowania :)

      Usuń
  2. Miałam próbki kremów Biolaven dzień/noc i były lepsze od Sylveco. Ogółem te kremy z naturalnym składem niewiele robią i coraz więcej kobiet się do tego przyznaje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie odkąd stosuje naturalne kosmetyki skończyły się wszelkie problemy z cerą.

      Usuń
    2. Moim zdaniem wszystko zależy od danej cery, ale coś w tym jest, że niektóre naturalne kosmetyki z bardzo dobrym składem niewiele robią, a jeśli chodzi o kremy Sylveco, to też się na nich zawiodłam, mimo że miałam tylko próbki :)

      Usuń
  3. ten korektor z Wibo kupiłam w tamtym roku na promocji i również mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupiłam go podczas promocji dokładnie rok temu, w dodatku od razu dwa opakowania, ale niestety na przykład do L`Oreala Lumi Magique mu daleko :(

      Usuń
  4. Szkoda, że krem się nie sprawdził. O kosmetykach Biolaven czytałam dużo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego od dawna bardzo mnie kusiły, ale niestety krem moim zdaniem jest po prostu słaby :)

      Usuń
  5. Mam kremy Biolaven w zapasie i jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzą. Szamponów Nivea nigdy nie lubiłam, bo mi wysuszały włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że przynajmniej u Ciebie sprawdzi się ten krem, na szczęście nie zauważyłam aby pogarszał stan cery :)

      Usuń
  6. Chciałam kupić ten korektor, ale jednak dobrze że tego nie zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nadaje się jedynie do delikatnego rozświetlania, ale ogólnie lepiej poszukać czegoś innego ;)

      Usuń
  7. Mam te kremy, jeszcze ich nie używałam, miałam nadzieję, że będą fajne, obym się nie rozczarowała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby na Twojej skórze lepiej się spisały, po przetestowaniu koniecznie daj znać czy jesteś z nich zadowolona :)

      Usuń
  8. miałam jedynie z szamponem Nivea do czynienia i byłam z niego zadowolona, nic złego nie sprawił na moich włosach :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że przynajmniej u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  9. Szamopnów Nivea nie używam, bo mi strasznie włosy przetłuszczają....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku nie wszystkie wersje, ale ta niestety tak :(

      Usuń
  10. Miałam jedynie próbkę tego kremu Biolaven, więc trudno mi go ocenić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę dopiero po dłuższym stosowaniu okazje się, że niewiele robi :)

      Usuń
  11. Żadnego nie znam i co ciekawe żadnego z nich bym chyba nie kupiła. Może i lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten korektor Wibo w zapasach, mam nadzieję że u mnie sprawdzi się lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten korektor Wibo w zapasach, mam nadzieję że u mnie sprawdzi się lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko jego odcień będzie Ci opowiadał i nie potrzebujesz zbyt dużego krycia, to może jednak Ci się spodoba :)

      Usuń
  14. Nic nie miałam :P ale kremik raczej nie wypróbuję, za to do żelu do mycia twarzy Biovalen na pewno wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel może kiedyś też wypróbuję, ale na razie zrobię sobie przerwę od tej marki :)

      Usuń
  15. Krem Biolaven polubiłam, bo ładnie nawilżał moją cerę, ale niestety była po nim tłusta. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się na skórze normalnej lub suchej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od danej cery, w moim przypadku było wręcz przeciwnie, bo miałam wrażenie, że moja mieszana skóra jest po nim bardziej matowa, ale za to nawilżenia zabrakło :(

      Usuń
  16. U mnie szampon z Nivea jak i korektor z Wibo nie sprawdził się. Szampon jak wszystkie szampony z Nivea strasznie przetłuszczał mi włosy, a korektor niestety nie miał dobrego krycia tak na prawdę miałam wrażenie, że w ogóle go nie ma.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy bardzo podobne zdanie o tych kosmetykach ;)

      Usuń
  17. Całe szczęście nie miałam żadnego z nich ;) U mnie bubelkiem okazał się być krem Estee Lauder DayWear coś tam - nazwy mają straszne :D Ale już wystawiłam mu odpowiednią "laurkę" na blogu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać nawet na drogich kosmetykach można się mocno rozczarować :/ Przyznam, że o tym kremie do tej pory niewiele słyszałam, więc zaraz zajrzę do Ciebie i poczytam co i jak :)

      Usuń
  18. Mam inną wersję szamponu Nivea, ale opinię identyczna jak Twoja. Za to korektor z Wibo polubiłam, ale ja mam bardzo małe wymagania jeśli chodzi o korektory pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony Nivea niestety nie należą do najlepszych i właśnie często słyszę, że obciążają włosy :/ Przy małych wymaganiach faktycznie ten korektor może się sprawdzić :)

      Usuń
  19. Nie miałam okazji używać żadnego z tych produktów,ostatnio mam całkiem mało rozczarowań kosmetycznych nie licząc wtopy z korektorem ze smart girls, który nic nie przykrywał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że rzadko trafiasz na buble, a ze Smart Girls Get More jeszcze niczego nie miałam :)

      Usuń
  20. heh, ja uwielbiam ten korektor Wibo. pasuje mi i kolor, i krycie, i zachowanie na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że u Ciebie się sprawdza :) Wiem, że niektóre dziewczyny bardzo go lubią :)

      Usuń
  21. Na szczęście na nic nie trafiłam. Z Biolaven mam płyn micelarny i jestem z niego zadowolona, a co do Wibo to jak dla mnie zbyt przesadzają z tym kopiowaniem i zraziłam się do nich :/ Kosmetyków do włosów od Nivea nigdy nie miałam i jak na razie to L'oreal spisuje się u mnie najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z drogeryjnych firm też najlepiej spisują się kosmetyki do włosów L`Oreala i Garniera, Nivea lubię tylko za niektóre odżywki :)

      Usuń
  22. Nie miałam tych produktów :-) Wtopę ostatnio zaliczyłam z błyszczykiem Golden Rose w odcieniu 122

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno nie miałam żadnych błyszczyków, ale będę pamiętać, aby unikać tych z GR ;)

      Usuń
  23. Miałam próbkę tego krem i może na temat właściwości wiele się nie dowiedziałam, ale zapach totalnie mi nie przypasował :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach jest specyficzny, mnie na początku nawet się podobał, ale szybko zaczął mnie męczyć :(

      Usuń
  24. Mi Biolaven zapachowo nie podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też niestety ten zapach szybko zaczął męczyć :/

      Usuń
  25. Jestem ciekawa kremu z Biolvaen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony niestety nie mogę go polecić :(

      Usuń
  26. u mnie poległa cała seria Biolaven - potwornie wysuszała mi cerę, a szampon kołtunił mi włosy, szczotki nie mogłam w nie włożyć, musiałam ratować się dużą ilością maski arganowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba już też nie będę z nią eksperymentować skoro pozostałe kosmetyki również nie powalają :/

      Usuń
  27. Szampon z Nivea też się u mnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  28. Wibo na nie, u mnie ciemniał po paru godzinach, brzydko odcinając się od jasnego podkładu, czego podczas i tuż po aplikacji nie było widać 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie z tym odcieniem jest coś nie tak, szkoda że nie są dostępne inne wersje :)

      Usuń
  29. Nie miałam żadnego z produktów, ale ostrzeżenie jakie dałaś jest bardzo przydatne :) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Różowe tony nie są dla mnie. Nie sięgnę raczej po ten korektor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mojej cery też kompletnie się nie nadają :(

      Usuń
  31. A widzisz- u mnie znowu Bioaven spisuje się idealnie :D Dużo osób na niego narzeka, ja mogłam go wpisać w szereg "ulubieńców"- mocno nawilżał skórę w zimie, chronił przed wysuszeniem a dodatkowo zmniejszał pojawianie się wyprysków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że jednak u Ciebie się sprawdził :) Widać każda cera może reagować na niego inaczej, ja cieszę się, że przynajmniej mi nie zaszkodził :)

      Usuń
  32. Nie znam żadnego z twoich ulubieńców. Z szamponami Nivea mam podobnie. Jedynie tylko ta nowa seria Repair & Targeted Care się u mnie dobrze sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja ostatnio trafiłam na tragiczny balsam do ust... Lepi się, nie nawilża i pachnie bardzo chemicznie... Za szamponami Nivea jakoś nie przepadam, choć jeden (nadający objętość) sprawdził się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*