Prestige, Hyaluronic Repair, Hialuronowy płyn micelarny

data wpisu 18 maja 2015 | 62 komentarze

Witajcie!

W kategorii płynów micelarnych znalazłam już swoich dwóch ulubieńców, a mianowicie BeBeauty oraz Garniera, ale mimo to od czasu do czasu zdarza mi się przetestować również micel innej firmy. Dzisiaj kilka słów na temat płynu Prestige Cosmetics z serii Hyaluronic Repair, który poza zmywaniem makijażu, ma także działać regenerująco... :)


Od producenta:

Micelarna formuła płynu, zawierająca składniki oczyszczające skutecznie usuwa makijaż oraz najdrobniejsze zanieczyszczenia zgromadzone na powierzchni skóry. Zawarty w płynie kwas hialuronowy głęboko nawilża, spłyca zmarszczki, ponadto starannie odżywia i regeneruje naskórek. Miłorząb japoński opóźnia procesy starzenia skóry, wygładza ją i pielęgnuje. D-panthenol  i alantoina działają przeciwzapalnie, kojąco i łagodząco na podrażnioną i zmęczoną cerę. Obecny w recepturze kwas mlekowy reguluje odnowę komórkową skóry, doskonale oczyszcza, a także stymuluje produkcję ceramidów, które naturalnie chronią cerę przed szkodliwym działaniem substancji zewnętrznych. Ma działanie antybakteryjne i reguluje naturalne pH. Cera jest przygotowana do aplikacji kremów i znakomicie absorbuje składniki aktywne w nich zawarte.


Moja opinia:

Płyn znajduje się w prostej, plastikowej butelce o pojemności 200ml. Zamykanie na zatrzask działa bez zarzutu, a otwór ma odpowiedni rozmiar. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, choć nie od razu rzuca się w oczy na sklepowej półce. Sam płyn lekko się pieni, ale po użyciu nie pozostawia na skórze żadnego wyczuwalnego filmu. Według producenta nie wymaga też spłukiwania. Zapach jest dość intensywny, ale według mnie przyjemny, może odrobinę kwiatowy. Na skórze jednak nie utrzymuje się zbyt długo. W składzie znajdziemy między innymi ekstrakt z Miłorzębu japońskiego oraz alantoinę i panthenol.

Hialuronowy płyn micelarny Prestige bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem całego, nawet wodoodpornego makijażu oraz z usuwaniem zanieczyszczeń. Nie wysusza przy tym skóry i daje uczucie odświeżenia. Niestety podczas demakijażu oczu, kiedy niewielka ilość dostanie się do oka, potrafi lekko zaszczypać i czuć taki ogólny dyskomfort. Miewałam już gorsze płyny pod tym względem, ale jednak. Jeśli chodzi o działanie intensywnie regenerujące i przeciwzmarszczkowe, to raczej go nie zauważyłam, ale też nie wymagam tego od płynu micelarnego. Wydajność jest porównywalna do innych miceli. Cena również, w promocji można go kupić za około 7zł. O ile dobrze pamiętam, dostępny jest w niektórych Rossmannach oraz w innych drogeriach :)


Plusy:

- bardzo dobrze zmywa makijaż
- oczyszcza z zanieczyszczeń
- nie pozostawia tłustego filmu
- nie wysusza skóry
- przyjemny zapach
- cena i dostępność

Minusy:

- lekko szczypie w oczy

Ocena: 3,5/5

Skład: Aqua, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Hyaluronate, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Parfum, Panthenol, Allantoin, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Disodium EDTA, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Ethylparaben.

Cena: 9,99zł / 200ml

Podsumowując: Płyn micelarny Prestige Cosmetics bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, nawet tego wodoodpornego. Poza tym nie wysusza skóry i nie pozostawia na niej tłustego filmu. Niestety nawet lekkie szczypanie oczu podczas demakijażu w pewnym stopniu go dyskwalifikuje :/ Ostatecznie wracam do swoich ulubieńców :)

62 komentarze

  1. Nie lubię szczypania w oczy. Dla moich wrażliwych patrzałek to prawdziwa katorga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to dyskwalifikacja dla płynu do demakijażu ;p

      Usuń
    2. Też mam wrażliwe oczy, dlatego niestety w tej kwestii poległ, więc resztkę zamierzam zużyć do demakijażu twarzy z wyłączeniem oczu :)

      Usuń
  2. Wszelkie produkty, które szczypią w oczy oddaję innym lub wyrzucam :) Nie znoszę tego ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest to nic przyjemnego, nawet lekkie szczypanie :/

      Usuń
  3. Wolę płyn z Garniera, to już chyba moja 4 buteleczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zostaję przy Garnierze i BeBeauty :)

      Usuń
  4. Mnie prawie żaden micel nie szczypie w oczy :) Ciekawi mnie jak sprawdziłby się na moim wodoodpornym tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat mam wrażliwe oczy, więc może dlatego :) Jeśli chodzi o zmywanie makijażu, to bardzo dobrze sobie radzi :)

      Usuń
  5. Nie mogłabym używać szczypacza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na dłuższą metę niestety też nie, dlatego resztkę zużyję do demakijażu twarzy pomijając oczy :)

      Usuń
  6. Ma trochę tych plusów, jednak u mnie również dyskwalifikuje go szczypanie w oczy. Moje oczy są bardzo wrażliwe, więc tym bardziej nie postawiłabym na niego. Miłego Dnia.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niestety też są wrażliwe, dlatego mimo tych wszystkich zalet, już do niego nie wrócę :/

      Usuń
  7. Rzeczywiście nie rzuca się w oczy bo nigdy wcześniej go nie widziałam :) Szczypanie go dyskwalifikuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka razy trafiłam na niego w sklepie, ale jakoś nigdy wystarczająco nie przekonywał mnie do zakupu :)

      Usuń
  8. Bardzo nie lubię jak coś mnie szczypie w oczy także pewnie nie polubilibyśmy się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, choć wiadomo że nie u każdego taki efekt musi wystąpić :)

      Usuń
  9. Nie znam, nigdzie go nie widziałam i jak zobaczę, to pewnie nie kupię przez to szczypanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest wiele lepszych płynów micelarnych, jak choćby wspomniany Garnier :)

      Usuń
  10. Świetna cena, ale szczypaczy ostatnio miałam aż nadmiar, więc kolejnemu podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio mocno się nacięłam na różowej wersji BeBeauty :/

      Usuń
  11. pierwszy raz go wg widzę! ja się tak przyzwyczaiłam do bebeauty, ze ciężko mi się przestawić na inny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj używam BeBeauty na zmianę z Garnierem :)

      Usuń
  12. Bardzo fajnie się zapowiada! :)
    pozdrawiam
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczypie - odpada !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj oj bardzo poważny minus...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie szczypanie w oczu również nie wchodzi w grę :-(

    OdpowiedzUsuń
  16. skoro szczypie w oczy to dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak szczypie w oczy to już odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielka szkoda, że szczypie, ale ma więcej plusów więc warto się zastanowić :) Zwłaszcza że ma też działanie odżywcze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plusów faktycznie jest sporo, a poza tym nie u każdego musi wywoływać efekt szczypania, ja akurat mam wrażliwe oczy :)

      Usuń
  19. ja również miałam problemy z tym płynem :C oczy szczypały niesamowicie i były całe czerwone. moim ulubieńcem jest płyn do demakijażu z Ziaji.

    Zapraszam również do siebie: http://befreebehappybeyourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja miałam z nim problem :/ Ten płyn z Ziaji też nawet lubię :)

      Usuń
  20. Opakowanie sugerowało mi zapach czerwonej pomarańczy, a tu kwiaty :) Może i to lepiej? ;) Szczypanie w oczy odpada. Nienawidzę tego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę ten zapach ciężko opisać, może to nawet i nie kwiaty, ale ogólnie jest przyjemny :)

      Usuń
  21. Lubię z tej firmy płatki pod oczy,ale też wyczuwam po ich ściągnięciu delikatne pieczenie;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki też miałam zamiar kiedyś wypróbować, ale skoro czuć delikatne pieczenie, to chyba sobie daruje :/

      Usuń
  22. Nie dla mnie skoro szczypie w oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że szczypie w oczy. Chociaż mnie przez Cocamidopropyl Betaine by co najmniej szczypała całą twarz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie mam problemu z Cocamidopropyl Betaine i reszta twarzy mnie nie szczypała, ale wiadomo, że wszystko zależy od danej skóry :)

      Usuń
  24. Skoro szczypie, to nie jest to produkt dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go i miło wspominam - robił to co ma robić, czyli dobrze zmywał cały makijaż, no i mnie akurat w oczy nie szczypał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że u Ciebie nic takiego nie wystąpiło :) Ja mam wrażliwe oczy, więc może dlatego :/

      Usuń
  26. Moim ulubieńcem jest micelar z Garniera, BeBeauty kompletnie się dla mnie nie nadaje ,bo podrażnia mi skórę, a takiego jak pokazujesz jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zarówno Garnier, jak i BeBeauty sprawdzają się bez zarzutu i raczej przy nich pozostanę :)

      Usuń
  27. Ja jak na razie jestem wierna Garnierowi. W kolejce czeka inny do testowania ale jakoś nie potrafię odstawić mojego faworyta ;) Przyznam, że gdybym zobaczyła go na półce raczej by mnie wyglądem do zakupu nie skusił a szczypanie w oczy go dyskwalifikuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko rozstaję się z Garnierem, ale mimo wszystko czasem zdarza mi się przetestować coś innego, niestety z różnymi skutkami :)

      Usuń
  28. Z tej firmy używałam bodajże złote płatki kolagenowe pod oczy - były w porządku, nawilżyły, ale z Beauty Face bardziej przypadły mi do gustu ;) Micelka niestety nie znam, póki co wykańczam moją butlę Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te płatki też kiedyś chciałam wypróbować, ale teraz jeszcze to przemyślę :)

      Usuń
  29. ja również sięgam po inne płyny niż moje ulubione (Garnier, Mixa) i zazwyczaj jestem z nich zadowolona :-) ale ten skoro szczypie w oczy to nie dla mnie, mam bardzo wrażliwe oczy, bo noszę soczewki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażliwe oczy, ale przy soczewkach tym bardziej trzeba uważać :)

      Usuń
  30. Nie znam tego produktu, ale szkoda że szczypie w oczka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba nigdy nie widziałam kosmetyków tej marki, może kiepsko się rozglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w każdym Rossmannie dostępne są płatki pod oczy z tej firmy :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*