Maybelline, Affinitone, Puder do twarzy

data wpisu 20 listopada 2013 | 62 komentarze

Witajcie!

Dzisiaj recenzja pudru, który towarzyszy mi już od ponad dwóch miesięcy ;) Chodzi o puder Affinitone od Maybelline New York. Do jego zakupu zachęciła mnie udana przygoda z podkładem z tej samej serii i muszę przyznać, że puder również mnie nie zawiódł, choć na pewno ma kilka niedoskonałości ;)



Od producenta: 

DZIAŁANIE
• Puder Affinitone naturalnie utrwala makijaż doskonale dostosowując się do struktury skóry, nadając jej matowy, naturalny wygląd
• Dzięki lekkości pudru, skóra może swobodnie oddychać
• Praktyczne opakowanie zawiera lusterko

EFEKT
Idealne dopasowanie do powierzchni i struktury skóry, nawilżenie przez 8 h, efekt lekko świetlisty. Puder naturalnie utrwala makijaż.




Moja opinia:

Zacznę oczywiście od opakowania, które zasługuje na duży plus. Solidnie wykonana, beżowa puderniczka ze skromną szatą graficzną jest niewątpliwą zaletą tego pudru. Bez problemu się otwiera i szczelnie zamyka, dlatego nie ma obawy, że sama otworzy się nam w kosmetyczce. Opakowanie wyposażono dodatkowo w wygodne lusterko, które ułatwia szybkie poprawki w ciągu dnia oraz aplikator w postaci gąbeczki. Na plus zasługuje to, że gąbeczka została dodatkowo zabezpieczona higieniczną folijką, którą należy zerwać przed pierwszym użyciem. Dzięki temu mamy pewność, że gąbeczka jest idealnie czysta i nikt nie dotykał jej przed nami. Poza tym jest bardzo cienka, ale miękka w dotyku i idealnie sprawdza się przy poprawkach w ciągu dnia. Napisy nie ścierają się z opakowania. Ogólnie opakowanie zasługuje na dużą pochwałę i nawet po zużyciu zawartości zachowam je ze względu na lusterko ;) Sam puder jest drobno zmielony i dość mocno zbity, przez co średnio nabiera się na pędzel lub gąbeczkę, ale z drugiej strony nie ma obawy, że się pokruszy. Zawiera bardzo delikatne drobinki, które widoczne są jedynie pod światło, a na skórze w ogóle ich nie widać. Jeśli chodzi o zapach, to według mnie puder jest praktycznie bezzapachowy. Nie wyczuwam w nim nawet typowo pudrowej woni ;)

Kolorystyka nie jest zbyt rozbudowana, ponieważ puder dostępny jest w 4 odcieniach, jednak w tym przypadku pomyślano w szczególności o osobach z jasną karnacją. Wszystkie z dostępnych odcieni są bardzo jasne. Najjaśniejszy kolor 03 LIGHT SANDBEIGE jest praktycznie biały. Ja ze względu na lekko opaloną skórę wybrałam odcień najciemniejszy, czyli 42 DARK BEIGE, który o dziwo również jest bardzo jasny i sprawdzi się nawet zimą. Po nałożeniu na skórę, oczywiście w rozsądnych ilościach, puder jest niewidoczny. Ujednolica cały makijaż i delikatnie się z nim stapia, dając bardzo naturalny efekt. Nie ciemnieje w ciągu dnia. Efekt jaki pozostawia na skórze określiłabym jako pół matowy, ponieważ na pewno nie jest to płaski mat. Na mojej skórze efekt ten utrzymuje się przez ok 3-4 godziny, czyli raczej średnio. Po tym czasie skóra zaczyna delikatnie się błyszczeć. Co ważnie nie zapycha porów. Największym minusem tego pudru jest jego ścieranie. Po prostu na wszystkim czego przez przypadek dotkniemy pozostaje ślad pudru :/ Wydajność jak najbardziej na plus, używam go od dwóch miesięcy, a jeszcze nie widać srebrnego dna. Cena również jak na puder znanej marki nie jest wysoka, w dodatku w promocji można kupić go już za ok 12zł. Dostępny w każdym Rossmannie oraz w innych drogeriach ;)




Plusy:

- jasne kolory
- naturalny efekt
- opakowanie
- nie zapycha porów
- ujednolica makijaż
- bezzapachowy
- wydajność
- cena 
- dostępność

Minusy:

- średnio matuje
- ściera się

Ocena: 4/5

Skład: Talc, Synthetic Fluorphlogopite, Magnesium Stearate, Isodecyl Neopentanoate, Nylon-12, Caprylyl Glycol [+/- May Contain: Mica, Cl 77891 / Titanium Dioxide, Cl 77491, Cl 77492, Cl 77499 / Iron Oxides].

Cena: 20,99zł / 9g

Podsumowując: Mam jak najbardziej pozytywne odczucia w stosunku do tego pudru. Ujednolica makijaż, dając przy tym bardzo naturalny efekt. Na pochwałę zasługuje również solidne opakowanie z lusterkiem i gąbeczką. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to ścieranie w ciągu dnia. Ogólnie jak najbardziej polecam ;)

62 komentarze

  1. Fajnie poczytać pozytywną opinię o tym pudrze :) Mam zamiar go zakupić :)
    http://czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam, szczególnie na promocji w Rossmannie ;)

      Usuń
  2. ja kolorówkę zużywam w ślimaczym tempie, fajnie, że się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam go,ale niestety jak dla mnie za mało matował :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mat rzeczywiście nie jest jakiś super mocny :/

      Usuń
  4. ja miałam podkład affinitone i mnie "spomarańczowił"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku pudru wszystkie kolorki są naturalnie beżowe ;)

      Usuń
  5. możliwe, że sięgnę po niego, gdy mój obecny się wykończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę jasne kolory- dobre dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja skóra wymaga dużego matowienia, więc nie dla mnie ten produkt. Maybelline potrafi czasem nieźle zaskoczyć swoimi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go i raczej po kosmetyki Affinitone nie sięgnę. Polecam Rimmel Stay Matte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat Stay Matte nie polubiłam, mnie bardzo słabo matował :/

      Usuń
  9. Fajnie, że nie zatyka porów jednak efekt matowienia jest dla mnie za krótki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest dość popularny ale ja nigdy go nie miałam, jedynie w płynie ze starej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakos wolę tańsze pudry ;) ostatnio pokochałam puder z Quizu, który dostałam do testów. Jest świetny, no i rewelacyjnie zakrywa niedoskonałości :D a kosztuje ok. 7zł chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda,że się ściera, po tej firmie spodziewałabym się lepszej trwałości

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego pudru - ale chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. czyżby to kolejny produkt, który powinnam dopisać do listy na piątkowe szaleństwo w Rossmannie ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. o, z opisu wydaje się być bardzo fajnym pudrem, chyba go dorwę podczas rosmanowej promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. często mijam go na półce i może kiedyś w końcu go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jasne odcienie to brzmi jak coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne odcienie to jeden z większych plusów w tym wypadku ;)

      Usuń
  18. Szkoda, że średnio dobrze matuje. Poza tym mankamentem wydaje się być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam z tej serii kiedyś podkład i byłam z niego zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkład z tej serii również polubiłam ;)

      Usuń
  20. używałam go jakieś dwa lata temu i niestety nie nadawał się do mojej tłustej cery... szkoda, bo jest w fajnej cenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tłustej rzeczywiście raczej będzie za słaby :/

      Usuń
  21. świetny post! :)) Blog bardzo mi się podoba więc co powiesz na wspólną obserwację ?:) Napisz mi w komentarzu u mnie czy się zgadzasz, abym mogła się odwdzięczyć ^^
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzeczywiście jak na najciemniejszy odcień wygląda strasznie jasno! Uwielbiam podkład Affinitone- zawsze używam odcienia 03 light sandbeige, ale puder w tym kolorze wydaje mi się zdecydowanie za jasny. Niemniej jednak chyba skuszę się na ten puder (tylko w innym odcieniu niż 03) podczas promocji -40% w Rossmannie.. oj lista zakupów mi się powiększa :D
    Bardzo podoba mi się to, że w opakowaniu jest lusterko- wielu pudrom tego brakuje, a to bardzo przydatna rzecz ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie opakowaniu w tym przypadku jest jedną z największych zalet. Nie dość, że ma lusterko i aplikator, to w dodatku jest trwałe i samo się nie otwiera ;) Jeśli chodzi o kolory to przy zakupie zastanawiałam się chyba pół godziny, ponieważ wszystkie są podobne i bardzo jasne, choć mnie akurat to pasuje ;)

      Usuń
  23. Mam go, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam go, ale jeszcze nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam go jakiś czas temu, teraz moim ulubieńcem jest Manhattan:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam jeden puder z Manhattanu i bardzo go lubię ;)

      Usuń
  27. szkoda,że ma taką trwałość :P
    teraz używam kolejne opakowanie pudru matującego sephora ;)
    na mojej twarzy utrzymuje się cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ajj to co powinien mieć tego nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  29. szkoda tylko, że tak się ściera:( mój narzeczony tego nie znosi:P wszystkie moje mniej trwałe pudry odznaczały się na jego koszuli czego strasznie nie lubi, na szczęście z kremami bb jest trochę lepiej:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten właśnie zostaje na wszystkim czego dotkniemy, również na ubraniach :/

      Usuń
  30. Właśnie szukam jakieś dobrego pudru, totalnie nie mogę się zdecydować, powiem Ci że chyba ta decyzja nastąpi dopiero w drogerii, oczywiście na przecenie -40 % która mam nadzieję w ogóle nastąpi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno kupię przynajmniej 2 pudry na zapas ;)

      Usuń
  31. Szkoda że nie daje jakiegoś wiekszego matu i że się sciera..;/ jednak chyba wole transparente pudry które nie odznaczają się na ubraniach ;P Ale pudełko ma super , przydało by mi się takie .. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. oj ściera się... nie dla mnie:( przy założeniu szalika -komina od razu by cały na nim został:( szkoda.. ale podobają mi się jasne kolory, zawsze mam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na wszelkich kołnierzykach, szalikach się odznacza :/

      Usuń
  33. Moja przyjaciółka go ma, jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. nigdy o nim nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety już mi się kończy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Już mam taki zapas pudrów, że na razie chyba nie kupię kolejnego :) Kusił mnie kilkukrotnie ale nie skusił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jutro zamierzam uzupełnić swoje zapasy w Rossmannie ;)

      Usuń
  37. zastanawiam się nad nim, a jutrzejsza promocja w Ross tylko potęguje chęć zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam, ale chyba wolę Rimmela jednak ;]

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakoś się nie mogę przekonać do pudrów w kamieniu :(
    Wszystkie na mojej twarzy wyglądają jak na nieboszczyku. Może się nie nadaję do takich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to już zależy od pudrów i odpowiedniego odcienia, ale możliwe, że po prostu niektórym efekt po takich pudrach nie będzie się podobał ;)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*