BIOLIQ, Intensywne serum rewitalizujące

data wpisu 8 stycznia 2014 | 67 komentarzy

Witajcie!

Dzisiaj recenzja produktu, o którym jakiś czas temu było dość głośno w blogsferze. Chodzi o intensywne serum rewitalizujące z kawiorem Bioliq, które swoją sławę w największej mierze zawdzięcza niewątpliwie niskiej cenie jak na tego typu produkt ;) A jak się sprawdza? Zaraz się dowiecie...



Od producenta: 

BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące to dermokosmetyk, którego substancje aktywne otrzymywane są w wyniku ekstrakcji, pozwalającej na skuteczne zachowanie ich unikalnych właściwości. Składnikiem przewodnim serum jest ekstrakt z kawioru (Acipenser spp.), który jest bogatym źródłem protein, lipidów, witamin i minerałów. Dzięki temu serum intensywnie stymuluje rewitalizację skóry: aktywnie regeneruje, nawilża i odżywia, co znacząco poprawia jej wygląd i kondycje.

Dzięki obecności składnika aktywnego, wyizolowanego z korzeni tarczycy bajkalskiej, BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące poprawia także jędrność i elastyczność skóry, jednocześnie hamując starzenie jej komórek na drodze enzymatycznej, poprzez zwiększenie liczby podziałów komórkowych. Ekstrakt z korzeni tarczycy bajkalskiej przedłuża aktywne życie fibroblastów o ok. 10% i opóźnia proces ich starzenia. Dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki.




Moja opinia:

Serum znajduje się w eleganckiej buteleczce wykonanej z matowego szkła z aplikatorem w postaci pipetki, która bardzo przypadła mi do gustu. Całość sprawia wrażenie produktu z wyższej półki ;) Serum ma pojemność 30ml. Buteleczka dodatkowo zapakowana jest w kartonik z pełnym opisem działania. Konsystencja jest nieco gęstsza od wody i ma złoty kolor. Bez problemu rozprowadza się na skórze i błyskawicznie wchłania niczym woda, pozornie nie pozostawiając żadnego filmu. Zapach jest bardzo przyjemny, lekko słodki, dość trudny do opisanie. Mnie bardzo przypadł do gustu. Jest wyczuwalny podczas aplikacji, ale nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Myślę, że tak mogłoby pachnieć jakieś serum z wyższej półki ;) Skład jest całkiem przyjemny, choć ekstrakt z kawioru znajduje się dość daleko.

Używając tego serum z jednej strony mam wrażenie, że zaraz po aplikacji znika ze skóry, poprawiając jedynie delikatnie koloryt. Nie odczuwam ani nawilżenia, ani tym bardziej jakiegoś odżywienia czy intensywnej rewitalizacji. Z drugiej zaś strony tylko z pozoru znika ze skóry. Po użyciu mam wrażenie, że skóra jest lekko oblepiona tym serum, co na dłuższą metę prowadzi niestety do zapychania porów :/ Sprawdziłam to stosując je przez ponad tydzień na samo czoło. Niestety po tym czasie było ono w opłakanym stanie :/ Stosowane od czasu do czasu nie wyrządza żadnej krzywdy, ale w takim razie po co go używać skoro nie widać efektów?! Wydajność jest raczej słaba. Przy codziennym używaniu raz dziennie starczyłoby na ok miesiąc. Cena jak na serum jest niewątpliwie niska i to chyba największy atut. Dostępne jest w większości aptek oraz oczywiście przez internet ;)




Plusy:

- poprawia koloryt
- zapach
- cena 
- szybko się wchłania
- opakowanie
- dostępność

Minusy:

- zapycha pory
- nie nawilża
- nie rewitalizuje
- wydajność

Ocena: 3/5

Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Carborner, Polysorbate 20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Sodium Lactate, Glycerin, Coco-Glucoside, Caprylyl Glycol, Alcohol, Glaucine, Propylene Glycol, Glycerin, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Propanediol, Scutellaria Baicalensis Extract, Glycerin, Hypoxis Rooperi Rhizome Extract, Caesalpinia Spinosa Gum, Polysorbate 80, Propylene Glycol, Caviar Extract, Acrylates, C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Metylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Lactic Acid, Parfum.

Cena: 14,99zł / 30ml

Podsumowując: Mam bardzo mieszane uczucia wobec tego serum. Z jednej strony w niskiej cenie otrzymujemy produkt, który jako serum daje nam namiastkę luksusu. Ma eleganckie opakowanie i śliczny zapach. Z drugiej strony brak działania mogłabym mu jeszcze wybaczyć, ale to, że zapycha pory już niekoniecznie. Postaram się zużyć obecną buteleczkę do końca dla przyjemności z opakowania i zapachu, ale na kolejną już na pewno się nie zdecyduję :/ Wybór oczywiście należy do Was ;)

67 komentarze

  1. czyli jednak nie warto...właśnie tak o nim myślałam....:/ szkoda , że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, a u mnie sprawdził się wręcz rewelacyjnie! Używam już trzecie opakowanie i jestem bardzo zadowolona. No ale tak to czasem bywa, mnie też niektóre zachwalane kosmetyki nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każda skóra jest inna, ale miło, że tak dobrze się u Ciebie spisuje ;)

      Usuń
  3. Czy istnieje jakiś mega nawilżający kosmetyk?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki naprawdę świetnie nawilżający chyba niestety nie :/

      Usuń
  4. Pamiętam jak był często reklamowany ;) Szkoda, że ma tyle minusów. Skoro zapycha pory to jest zdecydowanie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest na mojej liście zakupowej ale teraz to nie wiem czy się zdecyduję bo zapychania się trochę obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od skóry, ale ze swojej strony raczej nie polecam :/

      Usuń
  6. Będę go omijać szkoda kasy na niego

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie właśnie też się średnio sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  8. na a ja nie miałąm możliwości go wytestować ,ale już na pewno nie kupie go

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe to serum, szkoda, że nie wydajne :(

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zapycha to niestety odpada na wejściu..

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapychaczom mówię stanowcze NIE! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe czy byś ie u mnie sprawdziło, ale skoro nie nawilża, to raczej mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spisałoby się lepiej, ale wątpię żeby dobrze nawilżało :/

      Usuń
  13. mnie pewnie by masakrycznie zapchało...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego serum nie używałam, ale inne kosmetyki tej firmy zdecydowanie mi służą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam krem na dzień z tej firmy i jestem zadowolona ;)

      Usuń
  15. kilka plusów nie przeważy na jednym minusem, zapychania :/ a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, a tak ten produkt reklamują :/ Zapychania nie da się zaakceptować :/

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurczę... ;/ a ja się zastanawiałam nad jego kupnem ;/ :D ale dobrze wiedzieć, że nic dobrego nie robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jakiegoś specjalnego działania nie można się po nim spodziewać :/

      Usuń
  18. Prawda cena niska, ale chyba więcej krzywd zrobił :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam ale zgadzam się cena oraz opakowanie bardzo zachęca do kupna i może właśnie tutaj jest haczyk. Sama jednak nie kupie nie lubię tego typu produktów a tym bardziej że moja skóra często lubi się buntować i uczula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie o to chodziło, żeby większość skusiła się na ciekawe opakowanie i niską cenę :/

      Usuń
  20. miałam ochotę , ale jak zapycha to na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale bubel! Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję. Będę omijała szerokim łukiem, bo mam problemy z trądzikiem ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że zapycha bo cena zachęcająca

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam styczności z tą firma.

    OdpowiedzUsuń
  24. Great post <3
    Would you like to follow each other on GFC, bloglovin? It would be great, just let me know :)

    Kisses,
    Maria
    http://retrostreetstation.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  25. z tej firmy, o ile dobrze mi się wydaje, kojarzę tylko coś na cellulit ;) ale jak to zapycha, to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam firmy, ale widzę, ze nie ma czym się pozachwycać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej firmy mam również krem na dzień i przyznam, że jest znacznie lepszy ;)

      Usuń
  27. Mnie też by pewnie zapchało znajac moje szczęście, jedyne serum, które u mnie sprawdziło się rewelacyjnie to Clinique Repairwear Laser Focus, miałam taką małą buteleczkę, starczyła mi na 2 tyg i suuper efekty, ale cena pełnej wersji odstrasza:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno te drogie sera działanie mają świetne, ale ceny właśnie niestety nie zachęcają :/ Może kiedyś zainwestuje w jakieś naprawdę dobre serum ;)

      Usuń
  28. kiedy będą wyniki rozdania? :) czekaaam !!! :D :)
    właśnie dodałam post o moim pierwszym rozdaniu, zapraszam :)
    anuusiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie zliczania losów, a jest ich naprawdę sporo ;) Jeszcze trochę cierpliwości, jutro na pewno się pojawią ;)

      Usuń
  29. Nie miałam nigdy tego produktu i widzę że nie ma czego żałować;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze, jak zapycha pory, to u mnie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja mam krem tej firmy i jest ok ;] no szkoda, że to serum ma taką wadę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam krem z tej firmy i spisuje się zdecydowanie lepiej ;)

      Usuń
  32. myślałam, że to serum jest znacznie droższe ale i tak nie zamierzam go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie efekty tak jak w twoim przypadku! czasami go tylko używam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko na mnie tak podziałało :/

      Usuń
  34. kuuuurczę, a tak je chciałam kupić:/ Znasz jakieś fajne serum, takie co się sprawdziło?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat z tego typu produktami mam dość małe doświadczenia, ale jak do tej pory nie używałam jeszcze takiego, które by mnie zadowoliło :/

      Usuń
  35. Te kamyczki to prawdziwe złoto, haha? Ja w tym roku malowałam kasztany na złoto. Pięknie się mieniły w blasku świec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokruszona sztabka złota :D Te kamyczki również bardzo ładnie się mienią, ale muszę właśnie sprawdzić jak będą wyglądać w otoczeniu świec ;)

      Usuń
  36. Dobrze, że trafiłam na Twojego bloga i przeczytałam recenzje. Szkoda, że bubel.

    Bardzo ciekawy blog także pozwolę sobię dodać do obserwowanych :)

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj z tym czołem to mnie skutecznie odstraszyłaś, są fajniejsze produkty, które takich niespodzianek nam nie fundują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajniejsze są na pewno ;) Obecnie używam tego serum jedynie na nos, który jest oporny na wszelkie krostki, ale pozytywnych efektów też nie widać :/

      Usuń
  38. Raczej nie wydaje mi się, żebym go kupiła :p

    OdpowiedzUsuń
  39. A myślałam,że będzie fajne ;(

    OdpowiedzUsuń
  40. szkoda ze zapycha pory - nic dla mnie :)

    pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak dotąd się z nim nie spotkałam. I nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  42. uhuhuhu jak zapycha pory to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie przekonuje mnie, jak już decydować się na serum to z jakimś dobrym, bogatym składem, a nie gliceryną na czele.

    OdpowiedzUsuń
  44. Eeee, jak zapycha, to go nie chcę ;( Moja twarz jest bardzo podatna na zapychanie niestety ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*