Nowości w mojej kosmetyczce: Lipiec 2016

data wpisu 30 lipca 2016 | 69 komentarzy


Lipiec powoli dobiega końca, dlatego pora na małe podsumowanie nowości, które w tym miesiącu pojawiły się w mojej kosmetyczce. Tym razem zdecydowanie zostały one zdominowane przez kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, ale kolorówki oraz perfum też nie zabraknie. Jeśli jesteście ciekawe jakie konkretnie nowości pojawiły się u mnie w tym miesiącu, zapraszam na dalszą część wpisu...

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - The Body Shop Pinita Colada

Nowa linia The Body Shop Pinita Colada pojawiła się już na mojej letniej wishliście, a ostatnio przy okazji krótkiej wycieczki do Warszawy w końcu mogłam zrobić małe zakupy w sklepie stacjonarnym TBS. Kupiłam masło do ciała oraz żel pod prysznic i faktycznie ta linia jest idealna na lato, choć moim zdaniem nie pobiła zeszłorocznej Virgin Mojito. Zapach masła oraz żelu pod prysznic nie jest zbyt intensywny, a kokosowo-ananasowe nuty wymieszane są w idealnych proporcjach. Cała kompozycja jest dość słodka, ale jednocześnie lekka i świeża. Działanie oczywiście jest świetne, szczególnie jeśli chodzi o masło do ciała, ale o szczegółach opowiem Wam w najbliższych dniach w oddzielnym wpisie.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - The Body Shop Pink Grapefruit

W The Body Shop kupiłam również mój pierwszy sorbet do ciała tej marki w wersji Pink Grapefruit oraz masło do ciała o tym samym zapachu, który stał się moim nowym, letnim hitem. Jest świeży, orzeźwiający i prawdziwie grapefruitowy. Świetnie sprawdzał się podczas ostatnich upałów i razem z Virgin Mojito oraz Pinita Colada aktualnie jest moim ulubieńcem. Masło zapowiada się bardzo dobrze, a jeśli chodzi o sorbet to również jest przyjemny, choć przy zbyt dużej ilości skóra lekko się po nim lepi. Z drugiej strony konsystencja jest bardzo lekka i orzeźwiająca, więc to idealny zamiennik balsamu na lato.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - Beauty Oil kosmetyki

Beauty Oil to zupełnie nowa marka kosmetyków, która powstała z miłości i pasji do naturalnej pielęgnacji. Stosuje te kosmetyki już od jakiegoś czasu i jak na razie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem oraz prostymi składami opartymi na naturalnych olejach. Cały zestaw to nawilżająco-ochronny krem na dzień, regenerująco-odżywczy krem na noc, nawilżająco-drenujący krem pod oczy oraz pielęgnujący olejek do twarzy, który osobiście wypróbowałam również na włosach :D Warto też wspomnieć o opakowaniach, które są po prostu urocze i utrzymane w totalnie minimalistycznym stylu. Na pewno za jakiś czas opowiem Wam o szczegółach, bo zapowiada się hit.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - Revlon Colorstay z pompką

Podkład Revlon Colorstay to kultowy kosmetyk, który kiedyś był moim ulubieńcem. Po wielu latach w końcu doczekał się opakowania z pompką i między innymi z tego powodu postanowiłam do niego wrócić. Zdecydowałam się na mój ulubiony i jednocześnie najbardziej popularny odcień 150 Buff. Aktualnie jest za jasny, ale jesienią i zimą zawsze sprawdza się u mnie idealnie. Warto też wspomnieć, że jakieś 2-3 lata temu zmieniła się formuła podkładu i faktycznie nie jest to ten sam kosmetyk co kiedyś, ale i tak zapowiada się dobrze. Zapomniałam dodać, że mam wariant do normalnej i suchej skóry.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - Orientana Krem ze śluzem ślimaka

Teraz czas na nowości marki Orientana, czyli krem do twarzy oraz krem pod oczy ze śluzem ślimaka. Przyznam, że do tej pory nie stosowałam jeszcze kosmetyków z tym składnikiem, ale ponoć maseczka z tej samej linii stała się wielkim hitem. Pierwsze testy przede mną, ale już jestem niesamowicie ciekawa efektów i na pewno dam Wam znać jak się sprawdzają. Warto wspomnieć, że kremy nie zawierają olejów mineralnych, parabenów, silikonów, a pozyskiwanie śluzu odbywa się bez szkody dla ślimaka.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - Bielenda Multifazowy olejek do ciała

Multifazowy olejek do ciała Bielenda Zmysłowe Olejki to zdecydowanie jedna z ładniejszych nowości, która ostatnio pojawiła się w drogeriach. Czytałam o nim już różne opinie, ale mimo wszystko mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi. Na razie mam kilka innych olejków do ciała, które przydałoby się zużyć, więc jeszcze go nie używałam, ale w opakowaniu podoba mi się jego ładny, subtelny zapach. Mój olejek to wersja regenerująca, ale do kupienia jest również wersja nawilżająca.

Nowości w mojej kosmetyczce Lipiec 2016 - Chloe See By Chloe

Ostatnio na Instagramie dzieliłam się z Wami moimi rozterkami na temat tego jaki zapach wybrać - Miss Dior czy See By Chloe. Co prawda Miss Dior bardzo mi się podoba, ale ostatecznie zdecydowałam się na See By Chloe i jak na razie jestem bardzo zadowolona z tego zapachu. To kwiatowa kompozycja, która nie jest zbyt oczywista, ale do mnie jak najbardziej trafia. Idealnie nadaje się na dzień, w dodatku trwałość jest dobra, a wspomniane Miss Dior może będzie moim kolejnym zakupem.

Które nowości najbardziej Was zainteresowały? Miałyście już okazję używać tych kosmetyków? :)

69 komentarze

  1. wow! ale pięknie wygląda ten multifazowy olejek do ciała ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, wizualnie prezentuje się świetnie i oby działanie było równie dobre :)

      Usuń
  2. Iście letnie nowości:) chyba zawitam w przyszłym tygodniu do TBS:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz mi po ile masło i żel Pinita?

      Usuń
    2. Masło 75,90zł, a żel 27,90zł :) Ogólnie widziałam, że ceny poszły lekko w górę :(

      Usuń
    3. Dzięki, ano właśnie coś tak mi się też zaczęło wydawać ;)

      Usuń
    4. Może przynajmniej w Łodzi na początek zrobią jakieś fajne promocje :)

      Usuń
    5. Podobno 2+2 na wszystko w dniu otwarcia;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na razie mogę powiedzieć, że dobrze kryje i jest trwały, ale o szczegółach opowiem za jakiś czas ;)

      Usuń
  4. Ten olejek z Bielendy wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic z Twoich nowości. Olejek z Bielendy bardzo mnie ciekawi. Wygląda bardzo ładnie a w sklepach jeszcze go nie widziałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już w Rossmannie i jeśli dobrze pamiętam, to kosztuje około 18zł :)

      Usuń
  6. Bardzo ładnie wykonane zdjęcia produktów :) Przyciągają wzrok!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne nowości. Ciekawi mnie ten olejek Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Revlon ma pompkę? Brawo, po latach się obudzili, też kiedyś używałam tego podkładu w tym samym odcieniu w wersji do cery suchej. Chętnie też wypróbowałabym kosmetyki nowej marki Beauty Oil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu tak długo czekali, tym bardziej, że już jakiś czas temu zmienili formułę podkładu :D Beauty Oil zapowiada się świetnie <3

      Usuń
  9. Ja ostatnio zużyłam kilka próbek kremu ze śluzem ślimaka polskiej firmy The One Ingredient, no i stwierdzam, że jest genialny. Tylko cena zaporowa, jak dla mnie :( A olejek Bielendy mam i do działania nie mogę się przyczepić, tylko skład mi nie bardzo pasuje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli coś w tym jest, słyszałam już sporo pozytywnych opinii na temat działania śluzu ślimaka. Te kremy Orientany kosztują około 60zł, więc nie jest tak źle, a śluz ślimaka jest wysoko w składzie :) Jeśli chodzi o olejek Bielendy, to skład faktycznie nie zachwyca :(

      Usuń
  10. Ciekawi mnie ta nowa marka, a TBS kusi tym grejpfrutem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest genialny, świetnie orzeźwia podczas upałów <3

      Usuń
  11. Kocham masła TBS :D ale żadnego z tych nie miałam, chyba muszę zrobić zakupy, póki jeszcze są dostępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zapachy są idealne na lato, więc koniecznie je wypróbuj ;)

      Usuń
  12. bardzo ciekawy zestawy od Beauty Oil, z chęcią poczytam o nim więcej, tak samo jak o ślimakowych nowościach Orientany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno za jakiś czas pojawią się recenzje ;)

      Usuń
  13. mam wielką ochotę na ten olejek z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejek z Bielendy niesamowicie przykuwa uwagę! Wygląda cudnie.
    Bardzo mnie zachęciłaś do TBS, będę musiała coś sobie dokupić do swojej letniej kosmetyczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa wspomniane zapachy TBS właśnie idealnie nadają się do letniej kosmetyczki ;)

      Usuń
  15. Także otrzymałam do testów kremy z orientany i jestem ogromnie ciekawa jakie przyniosą efekty. Dużo dobrego słyszałam o tym składniku, choć jest on dość... specyficzny :D Może przyniesie jakieś ciekawe skutki :D Zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, śluz ślimaka jako składnik kosmetyków jest dość specyficzny, ale skoro ma dawać świetne efekty, to chyba warto sprawdzić :)

      Usuń
  16. Jestem mega ciekawa tego kremu z Orientany 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno za jakiś czas napiszę o nich coś więcej ;)

      Usuń
  17. Kosmetyki The Body Shop są super, różowy grejpfrut też bym chciała;) A olejki Bielendy też za mną chodzą, ale zacznę pewnie od żelu lub oliwki pod prysznic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowy grejpfrut jest idealny na lato, więc polecam Ci wypróbować ;)

      Usuń
  18. Pięknie wyglądają te kosmetyki z The Body Shop, ale ja mam za dużo smarowideł i muszę się jedynie pocieszyć ich widokiem. Miałam maseczkę z Orientany właśnie z tej ślimakowej serii i jest niesamowita! Zdecydowanie hit i muszę koniecznie kupić jeszcze kilka sztuk. Ogromnie jestem ciekawa jak spiszą się u Ciebie te kremy. O podkładzie Revlon niedawno pisałam i mimo iż nie jestem zadowolona ze zmiany formuły, to jednak w końcu mamy pompkę i mimo wszystko podkład ten mnie uzależnił :) Co do olejku Bielenda to spodziewałam się czegoś więcej po nim, ale nie jest najgorszy :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdza się, że ta maseczka to hit. W takim razie jestem jeszcze bardziej ciekawa tych kremów :D Jeśli chodzi o podkład Revlon, to między innymi po Twojej recenzji postanowiłam do niego wrócić i na pewno nie jest to ten sam kosmetyk co kiedyś, ale nadal jest niezły. Na pewno przyda mi się na jakieś większe wyjścia :) Dziękuję ;)

      Usuń
  19. Z Twoich nowości miałam tylko Revlon, ale bez pompki tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompka na pewno ułatwia życie, ale formuła po raz kolejny się nie zmieniła :)

      Usuń
  20. No nie wiem co mi się najbardziej podoba. Pod względem wizualnym zdecydowanie olejek. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej ciekawa jestem tego ślimaka, bo wielokrotnie słyszałam, że ten składnik w kosmetykach potrafi naprawdę wiele. Kiedyś używałam kremu innej marki i był całkiem w porządku, ale ufam że po innych można spodziewać się jeszcze więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawie zapowiadają się te kremy, w dodatku wypadają całkiem korzystnie cenowo, a śluz ślimaka jest wysoko w składzie, więc zobaczymy jak się sprawdzą :)

      Usuń
  22. Jestem bardzo ciekawa dwóch rzeczy - jak się ma nowy Revlon do starego (czy to tylko kwestia dodania pompki, czy formuła uległa zmianie), a także tego kremu Orientana - widziałam go ostatnio w aptece internetowej i bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Revlon to wszystko zależy od tego kiedy ostatnio go używałaś, formuła zmieniła się jakieś 2-3 lata temu, ale wtedy nie wprowadzili jeszcze pompki :) Ja używałam go 5-6 lat temu i teraz na pewno nie jest to ten sam kosmetyk, ale i tak zapowiada się dobrze :)

      Usuń
  23. The Body Shop jak zawsze ciekawi zapachami :D

    OdpowiedzUsuń
  24. TBS grejpfrut miałam fajny

    OdpowiedzUsuń
  25. Masło do ciała Pinita Colada z chęcią bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. bielenda mnie bardzo kusi :) a drugi zestaw kosmetyków ma bardzo łądną szatę graficzną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawi mnie olejek Bielendy, muszę spróbować :)
    No i zapachy z The Body Shop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielenda na pewno miała fajny zamysł na taki olejek, zobaczymy jak z działaniem :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*