Ulubieńcy: Czerwiec 2016

data wpisu 5 lipca 2016 | 74 komentarze


Na początku miesiąca zawsze opowiadam Wam na temat moich kosmetycznych ulubieńców, dlatego i tym razem nie będzie inaczej. W czerwcu na pewno ich nie brakowało, udało mi się odkryć kilka ciekawych kosmetyków, a do niektórych wróciłam po dłuższej przerwie. Jeśli jesteście ciekawe jakie kosmetyki tym razem mnie zachwyciły, zapraszam na dalszą część wpisu... :)


GARNIER, ULTIMATE REGENERATING OIL, UPIĘKSZAJĄCY OLEJEK DO CIAŁA
____________
Upiększający olejek do ciała Garnier to doskonały przykład na to, że pozornie niezbyt ciekawy skład kosmetyku może pozytywnie zaskoczyć działaniem. Olejek dobrze odżywia, ładnie rozświetla i wygładza skórę, poza tym ma przepiękny, kwiatowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Sprawdza się nawet podczas upałów, ponieważ jest lekki i nie klei się. Ciekawa jestem czy druga wersja w złotym opakowaniu sprawdza się równie dobrze. Więcej o nim w recenzji: KLIK!


LIRENE, BRONZE COLLECTION, BRĄZUJĄCY BALSAM DO CIAŁA POD PRYSZNIC
____________
W czerwcu o brązującym balsamie do ciała pod prysznic Lirene Bronze Collection wspominałam Wam kilka razy i śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z moich ulubieńców. Mam wariant do ciemnej karnacji, ale mimo to na mojej skórze daje bardzo subtelny efekt, który widoczny jest po 2-3 użyciach. Co najważniejsze, nie robi plam ani smug, nawet jeśli aplikujemy go w pośpiechu i nie pozostawia na skórze charakterystycznej woni samoopalacza. Więcej o nim możecie poczytać w poście dotyczącym moich ulubionych balsamów brązujących i samoopalaczy: KLIK!


L`OREAL PARIS, TRUE MATCH MINERALS, PUDER MINERALNY
____________
Puder mineralny True Match Minerals to jeden z moich ulubionych kosmetyków do makijażu L`Oreal Paris, dlatego cieszę się, że po kilku latach ponownie pojawił się w drogeriach. Zawiera 95% składników mineralnych, poza tym zapewnia naturalne wykończenie i ładne krycie, więc latem spokojnie jest w stanie zastąpić mi podkład. Problemem może być jedynie gama odcieni, ponieważ do wyboru mamy tylko dwa. U mnie akurat przy lekko opalonej skórze idealnie sprawdza się W1 Golden Ivory, choć na pewno nie należy do najjaśniejszych. Więcej o nim możecie poczytać w recenzji: KLIK!


FARMONA, TUTTI FRUTTI, ODŻYWCZA MGIEŁKA DO CIAŁA PAPAJA & TAMARILLO
____________
Mgiełka do ciała o delikatnym, najlepiej owocowym zapachu to jeden z moich letnich niezbędników. Ostatnio zachwyciła mnie ta z serii Tutti Frutti, czyli nowość w ofercie marki Farmona. Ma bardzo przyjemny, owocowy zapach i świetny skład. Nie ma w nim alkoholu, a za to już na drugim miejscu znajdziemy sok z aloesu i zaraz za nim ekstrakt z rozmarynu oraz olej słonecznikowy. Zapach nie utrzymuje się na skórze bardzo długo, ale w końcu to tylko mgiełka. Ostatnio widziałam ją w Biedronce za około 10zł, więc tam warto jej szukać, a do wyboru mamy też inne wersje.


GARNIER, INTENSYWNE UJĘDRNIENIE, ODŻYWCZY BALSAM UJĘDRNIAJĄCY
____________
Na koniec jeden z moich ulubionych balsamów ujędrniających, do którego zawsze wracam, czyli Garnier Intensywne Ujędrnienie. W czerwcu używałam go regularnie i naprawdę fajnie ujędrnia i napina skórę, poza tym dobrze nawilża i odżywia. Jedynie zapach może nie każdemu się spodobać, ponieważ jest nieco trawiasty, ale mnie akurat nie przeszkadza. Plusem jest również cena, ponieważ można go upolować nawet za 10zł, a u mnie osobiście sprawdza się lepiej niż niektóre balsamy z wyższej półki.

Miałyście już okazję używać tych kosmetyków? Które z nich najbardziej Was zainteresowały? :)

74 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dobry, prawie tak jak klasyczne podkłady mineralne :)

      Usuń
  2. Patrzyłam ostatnio na ten puder, ale odpuściłam sobie i sięgnęłam po nowy podkład Maybelline. też jakiś taki ciemny, ale jak na razie pozytywnie mnie zaskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ochotę na ten nowy podkład Maybelline i muszę się mu bliżej przyjrzeć w drogerii :) Fajnie, że jak na razie dobrze się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  3. Zółtego Garniera znam:)Lirene zużyłam;)
    A olejkiem nie kuś:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. To kolejna bardzo udana nowość z serii Tutti Frutti :)

      Usuń
  5. Już długo używam produktów Farmona Tutti Frutti i jestem nimi zachwycona, ale nie wiedziałam, że mają też mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełki pojawiły się w ofercie niedawno, ale pewnie też by Ci się spodobały :)

      Usuń
  6. Odżywczą mgiełkę z Tutti bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam że mgiełki Farmony są w Biedronce, ale gdy poszłam to już ich nie było. Jak gdzieś na nie trafię to z pewnością się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko zależy od danej Biedronki, pojawiły się tam już jakiś czas temu, ale u mnie na przykład jeszcze kilka zostało :)

      Usuń
  8. Same fajne rzeczy. U mnie w Biedronce jest mnóstwo tych mgiełek i pięknie pachna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze rozświetlającą brzoskwinia & mango i też jest przyjemna :)

      Usuń
  9. bardzo chcialam ta mgielke do ciabla farmowny ale juz nie bylo :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder mineralny wpadł mi w oko :) Akurat szukam czegoś idealnego na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam, bo jest naprawdę dobry :)

      Usuń
  11. Ostatnio zastanawiałam się nad tym balsamem z Lirene, ale skoro go polecasz, to musi być dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie dla jasnej karnacji będzie idealny, bo daje ładny, równomierny efekt ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam zapach tej mgiełki do ciała a balsam brązujący mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto go wypróbować, jeśli tylko lubisz delikatny efekt opalenizny :)

      Usuń
  13. Lirene Bronze Collection na całe ciało to wystarczy może na 4 zastosowania ;) chyba wolę klasyczne samoopalacze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, z wydajnością nie jest już tak dobrze :) Ja używam go głównie na ręce i dekolt, więc na kilkanaście zastosowań wystarczy :)

      Usuń
  14. Zaciekawił mnie puder mineralny z Loreala i oczywiście ta mgiełka z Farmony ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wąchałam tą mgiełkę i pachniała cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. w dawnych czasach gdy chodziłam do liceum ok 13 lat temu nie było tak dużego wyboru kosmetyków pielęgnacyjnych do ciała. używałam właśnie tych balsamów z garniera, czerwony i żółty na zmianę, pamiętam, że wtedy w promocji kosztowały 20 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te czasy i faktycznie wtedy balsamy Garniera były bardzo popularne, chyba od tego czasu mam do nich sentyment i co jakiś czas do nich wracam :D

      Usuń
  17. mgiełkę Farmony tez uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Mgiełkę mam, ale zieloną, chyba Twoja wersja jest lepsza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonej akurat nie wąchałam, ale mam jeszcze rozświetlającą i też jest przyjemna :)

      Usuń
  19. Na ten balsam z chęcią bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Balsam z Lirene rónież bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że u Ciebie też się sprawdza ;)

      Usuń
  21. Olejek ma prześliczne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Balsam brązujący Lirene bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Garniera mam czerwony balsam do suchej i bardzo suchej skóry i lubię go:) Ładnie pachnie i dobrze odżywia skórę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten czerwony jest świetny, też bardzo go lubię :)

      Usuń
  24. ten brązujący balsam z lirene będę testować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  25. Brązujący balsam mnie zaciekawił :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę poszukać w biedrze tej mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy jestem tego podkładu Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio na blogach często widuję te mgiełki Tutti Frutti, zapach muszą mieć obłędny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii zapachu Farmona znowu nie zawiodła, wersja rozświetlająca też fajnie pachnie :)

      Usuń
  29. Mgiełka brzmi fajnie, a balsam brązujący pod prysznic zaciekawił mnie dość mocno :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Balsam brązujący bardzo mnie zaciekawił,mgiełki oblepiały mi ciało ,wolę wersję od TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełek z TBS jeszcze nie miałam, ale na pewno też kiedyś je wypróbuję :)

      Usuń
  31. Mi ten samoopalacz smierdzi samoopalaczem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, u mnie jakoś ten zapach zbytnio nie zostaje na skórze, może dokładniej go spłukuję?

      Usuń
  32. Mam ten balsam z Lirene, ale niestety do jasnej karnacji w przypadku, że mam ciemniejszą. Dopiero zaczynamy testy, więc póki co pożyczę mu jedynie powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To obawiam się, że przy wersji do jasnej karnacji efekt będzie bardzo słabo widoczny, daj znać jak się sprawdza ;)

      Usuń
  33. owocowe mgiełki i olejki Tutti Frutti nie mają sobie równych, uwielbiam je :-) Balsam brązujący Lirene mam ale jeszcze nie używałam, pora w końcu po niego sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że z balsamu też będziesz zadowolona :)

      Usuń
  34. Super produkty. Musze się z nimi bliżej zapoznac

    OdpowiedzUsuń
  35. trafiam w twoje gusta :) myślę, że polubiłabym się z tymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam okazji stosowania tych kosmetyków; Balsam brązujący pod prysznic Lirene mnie zainteresował :D, natomiast jeśli chodzi o balsam do ciała Garniera, używałam z syropem klonowym (czerwone opakowanie) i spisywał się naprawdę świetnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*