Ulubieńcy: Październik 2015

data wpisu 2 listopada 2015 | 77 komentarzy


Październik pod względem kosmetycznych ulubieńców mogę uznać za bardzo udany. Przetestowałam wiele ciekawych kosmetyków, z którymi wcześniej nie miałam do czynienia. Jeszcze nie o wszystkich zdążyłam Wam opowiedzieć, ale dzisiaj w podsumowaniu minionego miesiąca skupię się na tych, o których mogliście już poczytać. Które kosmetyki tym razem mnie zachwyciły? O tym w dalszej części...


1. The Body Shop, Vitamin E, Odżywczy krem na noc
Podczas mojej wrześniowej wizyty w sklepie The Body Shop skusiłam się między innymi na miniaturkę kremu do twarzy na noc z linii Vitamin E i to był strzał w dziesiątkę. Krem ma dość bogatą konsystencję i teoretycznie przeznaczony jest do cery suchej, ale przy mojej mieszanej sprawdza się równie dobrze. Świetnie nawilża, odżywia i co najważniejsze, nie zapycha porów. Bardzo podoba mi się również jego zapach. W przyszłości na pewno zdecyduję się na zakup pełnowymiarowego opakowania.

2. Misslyn, License To Seduce, Konturówki do ust
Konturówek do ust ostatni raz używałam kilka lat temu, ale dzięki tym z kolekcji License To Seduce na nowo się z nimi polubiłam. Są świetnie napigmentowane, odporne na ścieranie i długo utrzymują się na ustach. Z powodzeniem można używać ich zamiast pomadki. Jak na razie moim faworytem jest odcień 82 Pretty In Pink, czyli dość klasyczny róż w nieco pastelowym wydaniu. Recenzja: KLIK!

3. Synchroline, Krem do twarzy Lipoacid Intensive oraz serum Synchrovit C
Ten duet to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Świetnie sprawdza się w walce z pierwszymi oznakami starzenia dając szybkie efekty. Cera przy stosowaniu kremu w połączeniu z serum stała się bardziej promienna, odżywiona i gładka. Drobne zmarszczki optycznie zostały zredukowane. Poza tym obydwa kosmetyki mają lekką konsystencję i szybko się wchłaniają. Recenzja: KLIK!

4. The Body Shop, Honeymania, Krem do rąk
Krem do rąk The Body Shop Honeymania to idealny kosmetyk do torebki. Szybko się wchłania, dobrze nawilża i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Poza tym ma piękny, kwiatowy zapach. Plus również za niewielkie, poręczne opakowanie. Jedynie efekt mógłby być nieco bardziej długotrwały, ale poza tym nie mam mu nic do zarzucenia. Wariant Satsuma sprawdza się równie dobrze. Recenzja: KLIK!

5. Catrice, Liquid Camouflage, Korektor w płynie 
Kamuflaż w wersji płynnej przypadł mi do gustu jeszcze bardziej niż wariant w słoiczku. To świetna propozycja dla osób, które potrzebują mocnego krycia i dobrej trwałości. Nowa wersja sprawdza się nawet w roli korektora pod oczy. Jedyny minus jaki zauważyłam, to że minimalnie ciemnieje w ciągu dnia, ale na szczęście dwa dostępne odcienie są całkiem jasne. Recenzja: KLIK!

Znacie te kosmetyki? Który z nich najbardziej Was zainteresował? :)

77 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny, ale jednak najlepiej działa w połączeniu z serum :)

      Usuń
  2. Widzę, że i Tobie przypadł do gustu kamuflaż z Catrice :) Zaciekawiłaś mnie tym kremem z TBS, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż jest bardzo udany, dobrze że producent zdecydował się na wprowadzenie płynnej wersji :)

      Usuń
  3. Żadnego nie znam, ale z chęcią wypróbowałabym produkty Misslyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam żadnych z tych kosmetyków, ale przypomniałaś mi o The Body Shop i mam ochotę coś od nich wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Body Shop to jedna z moich ulubionych firm :)

      Usuń
  5. Krem do rąk Honeymania chciałabym przetestować :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Korektor z Catrice jest na mojej liście do kupienia ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z bardziej udanych nowości października :)

      Usuń
  7. Znam tylko kamuflaż, gdyby nie kolor to całkiem na plus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wprowadzą do oferty jeszcze jeden, ciemniejszy odcień tak jak w przypadku kremowej wersji :)

      Usuń
  8. znam tylko Catrice, bo mam kamuflaż ale w wersji kompaktowej :-) z resztą Twoich ulubieńców muszę poznać się bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten moim zdaniem jest jeszcze bardziej udany, jednak z płynną konsystencją lepiej się współpracuje :)

      Usuń
  9. bardzo fajni ulubieńcy :)
    P.S. NOWA NAZWA BLOGA! Dawniej: www.free-to-be-myself-forever.blogspot.com, a teraz: www.iamonlyania.blogspot.com. Więcej informacji w najnowszym poście, serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu wypróbować ten płynny kamuflaż Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o ten korektor mnie zaciekawił, przydałby mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu kamuflaż przydaje się szczególnie w kryzysowych sytuacjach, ale można stosować go też na co dzień :)

      Usuń
  12. Zaciekawił mnie ten korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio szukam właśnie jakiejś konturówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te jakościowo są bardzo dobre i cenowo też wypadają korzystnie, kosztują około 13zł :)

      Usuń
  14. Korektor do mnie idzie, ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona :) Jak do tej pory zbiera praktycznie same pozytywne opinie :)

      Usuń
  15. Korektor zdecydowanie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kilka kosmetyków z tej miodowej serii TBS, zapach super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do kompletu chętnie dokupiłabym masełko :)

      Usuń
  17. Nie znam żadnego ale na krem z The Body Shop na pewno się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama w przyszłości chętnie jeszcze do niego wrócę :)

      Usuń
  18. Muszę sobie w końcu kupić ten korektor z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci Słowenię polecam :) Kilka zabytkowych miast, dużo cudów natury i wszędzie blisko. Ze stolicy w Alpy - 40 minut, nad morze - 2 godziny, do Chorwacji 2 godziny do Włoch ok 1-1,5 h :) Można sobie zrobi wycieczkę n 3 kraje za jednym zamachem.

      Usuń
    2. To faktycznie super, bardzo lubię takie wycieczki podczas których można odwiedzić kilka krajów na raz, więc to kolejny punkt na mojej podróżniczej liście :) Dziękuję za sugestię ;)

      Usuń
  19. Nie znam żadnych z tych nowości. ale marka catrice jest mi znana i lubiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię markę Catrice, szczególnie za ten korektor i pomadki do ust :)

      Usuń
  20. Korektor Catrice koniecznie muszę i ja przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę udany produkt w bardzo przystępnej cenie :)

      Usuń
  21. Nie znam żadnego z nich, ale kuszące są kosmetyki od Synchroline :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie najbardziej zainteresował Camouflage, który muszę zakupić bo jest bardzo chwalony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie zbiera praktycznie same pozytywne opinie :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię kamuflaż z catrice, więc chętnie wypróbuję też korektor :))

    OdpowiedzUsuń
  24. kamuflażu w płynie jeszcze nie miałam, tylko ten w kremie i bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie mi się dzisiaj korektor z Astora skończył hehe a u Ciebie płynna wersja kamuflażu na blogu ;)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe produkty, z twoich ulubieńców miałam tylko krem do rąk z The Body Shop , tylko w innej wersji zapachowej, fajnie nawilżał dłonie, a zapach migdała był obłędny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o działanie to wszystkie te kremy są do siebie podobne, różni je właśnie zapach :)

      Usuń
  27. Następnym razem kiedy będę poszukiwać korektora mam nadzieję, że trafię w końcu na Catrice, bo ostatnio nie mogłam go znaleść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku ja też miałam drobne problemy z jego zdobyciem, ale w końcu się udało :D

      Usuń
  28. Nie znam na razie żadnego ale TBS zawsze kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę koniecznie skusić się na ten korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam nic, ale chętnie krem TBS bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kamuflaż w płynnej wersji bardzo mnie zaciekawił. Musze go sobie sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest jeszcze bardziej udany niż wersja w kremie :)

      Usuń
  32. Kamuflaż z Catrice coraz bardziej mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  33. Szczerze mówiąc nie znam Twoich ulubieńców i nigdy nie miałam z nimi do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja uwielbiam firmę Catrice :) i kamuflaż, ale ten w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę w końcu wypróbować jakiś krem do rąk z TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie są lepsze od maseł do ciała, ale ogólnie warto się nimi zainteresować :)

      Usuń
  36. camouflage z Catrice mnie korci....teraz musze go mieć jak widze pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę ta wersja zbiera same pozytywne opinie, więc nie tylko ja jestem z niej zadowolona :)

      Usuń
  37. Catrice jak zwykle daje radę - nie znam jeszcze tego korektora, ale mam na niego wielką ochotę od kiedy się pojawił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*