Fitomed, Woda różana

data wpisu 9 maja 2014 | 52 komentarze

Witajcie!

Woda różana od wieków wykorzystywana jest w kosmetyce. Już w starożytnym Rzymie była ona bardzo popularnym dodatkiem do kąpieli :) Sama od dawna miałam zamiar ją wypróbować, dlatego zdecydowałam się właśnie na nią, kiedy wybierałam produkty do testowania od Fitomedu. To kolejny bardzo wielofunkcyjny kosmetyk :)


Od producenta:

Prawdziwa woda różana powstaje w procesie uzyskiwania olejku różanego podczas destylacji płatków kwiatów. Zawiera niewielkie ilości olejku eterycznego oraz wywar z roślin. Podczas destylacji płatki róży oddają do środowiska wodnego również tłuszcze, związki cukrowe, garbniki, flawonoidy, witaminy (w tym witaminę C) i sole mineralne. Czysta woda różana może być doskonałym tonikiem do cery dojrzalej i suchej. Alergikom jednak należy rozpoczynać od jej rozcieńczenia. Wodę różaną można dodawać do maseczek i kremów (jako fazę wodną). Działa odżywczo, nawilżająco i wygładzająco. Nie należy mylić wody aromatycznej z wodami toaletowymi, które zawierają syntetyczne substancje zapachowe i służą do perfumowania, nie zaś do pielęgnacji. Wody roślinne mają bogaty, zbilansowany skład, są delikatniejsze od olejków i nie powodują uczuleń.



Moja opinia:

Hydrolat znajduje się w prostej, plastikowej buteleczce o pojemności 150ml, typowej dla Fitomedu. Konsystencja jest całkowicie przezroczysta. Woda ma oczywiście delikatny, różany aromat, który jednak nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Producent zaleca rozcieńczanie hydrolatu z wodą w stosunku przynajmniej 1:1. Ja zawsze rozcieńczam go z wodą mineralną właśnie mniej więcej w takim stosunku. W czystej postaci dodaję go jedynie do maseczek :)

Oczywiście wody różanej możemy używać w każdy sposób jaki tylko przyjdzie nam do głowy. Ja używam jej na dwa podstawowe sposoby:

Jako tonik lub płyn do twarzy. Po rozcieńczeniu z wodą przelewam ją do buteleczki z atomizerem i spryskuję nią twarz tak często, jak tylko chcę :) Płyn odświeża i delikatnie chłodzi, a w dodatku bardzo przyjemnie pachnie zaraz po rozpyleniu. Po rozpyleniu na gotowy makijaż delikatnie go ujednolica. Woda różana w takim wydaniu absolutnie nie podrażnia skóry, więc możemy ją stosować nawet kilkanaście razy dziennie. Taka odświeżająca mgiełka idealnie sprawdzi się podczas upałów :)

Jako dodatek do maseczek. Kilka kropel czystej wody różanej świetnie sprawdza się jako dodatek do rozrabiania naturalnych glinek. Taka maseczka ma dodatkowe właściwości odświeżające i łagodzące, a w dodatku ślicznie pachnie :) Mam wrażenie, że w takiej postaci woda też delikatnie nawilża skórę. W takim wydaniu również nie podrażnia ona mojej skóry, więc bez obaw mogę ją stosować :)

Wodę różaną można wykorzystać również jako dodatek do kąpieli lub jeden ze składników np. maski do włosów domowej roboty. Buteleczka takiej wody jest bardzo wydajna, tym bardziej, że należy ją rozcieńczać. Cena jak na tak wielofunkcyjny kosmetyk jest bardzo niska, woda kosztuje ok 15zł. Do kupienie w sklepie internetowym Fitomedu: KLIK!



Podsumowując: Jeśli ktoś jeszcze nie używał wody różanej koniecznie musi to nadrobić. Ja uwielbiam rozpylać ją na skórę twarzy kilka razy dziennie w celu jej odświeżenia. Idealnie sprawdzi się jako zamiennik wody termalnej :) Polecam!

52 komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie tą wodą ;) Nie miałam jeszcze, ale chyba zakupię .

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam wodę różaną z Dabur, ale ponieważ darzę niezmierną miłością wszelkie hydrolaty, to muszę wypróbować również tego, o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niewiele różnią się one działaniem, choć tej Dabur nie miałam ;)

      Usuń
  3. mam wodę różaną, ale jakiejś innej firmy, stosuję ją jako mgiełkę do włosów, albo tonik do twarzy. zdarzyło mi się spirulinę z nią mieszać i nakładać w postaci maseczki na twarz, ale ta kombinacja zapachów wykręca nos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nawet nie wiem jaki zapach ma spirulina, ale to połączenie zapachowe też by mogło mi się nie spodobać :)

      Usuń
  4. Czyli piszesz, że muszę nadrobić? :D narazie mam sporo wydatków, ale zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdaniem uważam, że tak :D

      Usuń
  5. Nigdy nie stosowałam wody różanej, sporadycznie korzystam natomiast z wody termalnej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat wczoraj pytałam w zielarni czy mają wodę różaną ale nie było, chyba będę musiała kiedyś z internetu zamówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych sklepach zielarskich można ją kupić, ale niestety nie we wszystkich :/

      Usuń
  7. Chętnie bym sięzaopatrzyła w taką wodę , przydałaby mi się do glinek ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z glinkami tworzy idealne połączenie :D

      Usuń
  8. Chętnie spróbuję jak wykończę obecne hydrolaty :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam okazji jeszcze stosować, ale już od dłuższego czasu mam ochotę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się czy wszystkie hydrolaty trzeba rozcieńczać? Ja stosuję hydrolat z róży bułgarskiej jako tonik bez rozcieńczenia i sprawdza się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie hydrolaty trzeba rozcieńczać, jest to ważne bardziej przy skórze wrażliwej :) Ja akurat jestem w sumie zadowolona z tego, że trzeba ją rozcieńczać, ponieważ starcza mi na dłużej, a działanie nadal jest świetne ;)

      Usuń
  11. Cena bardzo atrakcyjna. Jeszcze nigdy nie miałam takiej wody. Może się skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wreszcie się skusić :) ciągle się powstrzymuję ,bo średnio lubię różane zapachy :(
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może w takim razie lepiej skusić się na inny hydrolat, bo zapach tej wody może niektórych męczyć, jeśli nie lubi się różanego aromatu ;)

      Usuń
  13. nie miałam jeszcze wody różanej z fitomedu ale lubię tą markę i na pewno wypróbuję. hydrolaty różane, które do tej pory miałam świetnie się u mnie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie z tego na pewno też byłabyś zadowolona ;)

      Usuń
  14. Wypróbowałabym ale chyba bardziej oczarową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zastanawiałam się nad wersją oczarową, ale obawiałam się trochę intensywnego, ziołowego zapachu :)

      Usuń
  15. tej jeszcze nie miałam, póki co, mam lawendową ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. czyli ja musze nadrobić, bo nigdy nie miałam tego cuda w ręku:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sobie ją sprawić do glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo lubię wodę różaną i z kwiatu pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. własnie poszukuje jakiejs wody rozanej do rozrabiania z glinkami ;D chyba na powaznie pomysle o tej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do rozrabiania z glinkami nadaje się idealnie ;)

      Usuń
    2. no wlasnie, ale tyle wydatkow mam, ze nie wiem kiedy do mnie trafi ;c ehh ;/ wszystko chcialoby sie na juz ;c

      Usuń
  20. Jeszcze nie używałam, ale podoba mi się wszechstronność tej wody :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie używałam, ale czuję się skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze zastanawiałam się nad zakupem takiej wody, ale coś mnie powstrzymywało. A bo czy to napewno mi potrzebne, czy może jednak nie.
    Po twoim poście widzę, że jednak warto :D
    Hej wszystkim!
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/2014/05/celia-woman-puder-sypki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo taka woda jest naprawdę wielofunkcyjna i przydaje się do wielu rzeczy ;)

      Usuń
  23. Szczerze to nigdy nie miałam wody różanej :P . Bardziej stawiałam na tonik lub micel ;) . Ale bardzo dobrze ,że produkt się sprawdził ;)) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynu micelarnego raczej nie zastąpi, ale za to tonik na pewno tak :)

      Usuń
  24. bardzo lubię ich kosmetyki ale tej wody jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawy produkt, musze o takim pomyśleć na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato jako mgiełka odświeżająca super :)

      Usuń
  26. Chyba muszę jej poszukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. A właśnie mam zamiar kupić hydrolat różany, bo nigdy nie miałam a podobno pomaga przy cerze naczynkowej :) Dziękuję za recenzję, zachęciłaś mnie do używania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemu z naczynkami osobiście akurat nie mam, ale też słyszałam, że woda różana sprawdza się w tym wypadku, więc warto przetestować ;)

      Usuń
  28. Muszę wypróbować ! :) Ja na pewno bardzo chętnie używałabym wody różanej jako toniku.

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie bym ją wypróbowała. Lubię Fitomed :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze wody różanej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ich płyn różany się u mnie genialnie sprawdził, więc czuję, że z tą wodą byłoby podobnie :)) Miałam wodę różaną z KTC, ale mi nie odpowiadała, z Dabur zmienił się skład, więc zamówię tę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie miałam wody różanej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*