Lirene, Youngy 20+, Kremo-żel z witaminowymi drobinkami do twarzy i pod oczy

data wpisu 22 października 2013 | 76 komentarzy

Witajcie!

Dzisiaj recenzja nowości z gamy kremów do twarzy Lirene, czyli kremo-żel z witaminowymi drobinkami do twarzy i pod oczy. Nad jego zakupem zastanawiałam się ponad miesiąc, aż w końcu go kupiłam i to był strzał w 10!


Od producenta:

Unikalna formuła produktu: połączenie kremu i żelu sprawia, że jest on wyjątkowo lekki i delikatny. Idealnie się rozprowadza, uwalniając witaminę E, zamkniętą w zielonych drobinkach. Zawarty w produkcie wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej regeneruje skórę i długotrwale ją nawilża. Karoten pochłania promieniowanie UV, stanowiąc efektywną ochronę dla skóry. Gliceryna silnie nawilża, w wyraźny sposób poprawiając sprężystość naskórka, a mikrogąbeczki pozostawiają skórę matową. Kuszący zapach mango pobudza zmysły i przenosi w orientalny świat hinduskich tańców z Bollywood.

Sposób użycia: Krem nakładać rano i wieczorem na oczyszczoną skórę i delikatnie wmasować. Idealny pod makijaż.




Moja opinia:

Krem znajduje się w prostym, okrągłym, biało-pomarańczowym słoiczku wykonanym z plastiku, o standardowej pojemności 50ml. Zabezpieczony jest on dodatkowo sreberkiem, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami go nie otwierał. Słoiczek dodatkowo zapakowany jest w śliczny kartonik w pomarańczowo-złotej kolorystyce. Patrząc na niego rzeczywiście można przenieść się w orientalny świat Indii ;) Dodatkowo po jego otwarciu ukazuje się nam mądrość wschodu, która brzmi: Szczęście to nie to co posiadasz, lecz to czym potrafisz się cieszyć. Bardzo podoba mi się taki pomysł. Konsystencja przypomina mi budyń ;) Jest jednocześnie treściwa, jak i bardzo lekka. Ma delikatnie beżowy odcień. Dodatkowo zatopione są w niej malutkie, zielone drobinki, które rozpuszczają się przy kontakcie ze skórą. Jest ich naprawdę sporo i na pewno trafimy na kilka z nich podczas każdej aplikacji. Krem doskonale się rozprowadza i bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze. Zapach najbardziej kusił  mnie do zakupu tego kremu i nie zawiodłam się! Pachnie cudownym, lekko słodkim mango bez sztucznych nut. Cytując opis producenta pobudza zmysły i przenosi w orientalny świat Bollywood. Jest odprężający i idealnie nadaje się na długie, jesienne wieczory. Utrzymuje się przez jakiś czas po aplikacji na skórze ;)

Stosuję go zazwyczaj na dzień pod makijaż i w tej roli sprawdza się znakomicie, choć nadaje się oczywiście również na noc. Krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Jest naprawdę bardzo lekki i nie obciąża dodatkowo skóry. W ciągu dnia chroni skórę przed szkodliwym działaniem różnych czynników. Wieczorem po zmyciu makijażu, skóra dalej jest w dobrej kondycji i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia. Co ważne jest bardzo delikatny, dlatego nadaje się również pod oczy. Nawet, gdy przypadkiem dostanie się do oka, nie podrażnia i nie szczypie! Ewentualne podrażnienia na skórze szybko łagodzi i likwiduje zaczerwienienie. Co najważniejsze, nie zapycha porów i nie powoduje powstawania żadnych niedoskonałości. Skóra po użyciu jest naturalnie matowa, nie jest to przesadzony efekt. Zawiera również filtr SPF 10. Wydajność standardowa, mnie spokojnie wystarczy na 2 miesiące codziennego stosowania, choć na pewno sobie go nie żałuję ;) Cena w porównaniu do innych kremów tego typu jest nieco wyższa, ale biorąc pod uwagę działanie w zupełności mi to nie przeszkadza. Czasem można kupić go w promocji za ok 16zł. Dostępny w Rossmannie, jak i w innych drogeriach ;)




Plusy:

- dobrze nawilża
- odżywia
- nie podrażnia
- nadaje się pod oczy
- nie zapycha
- cudowny zapach
- lekka konsystencja
- zawiera filtr SPF 10
- opakowanie
- dostępność

Minusy:

- brak!

Ocena: 5/5

Skład: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Cyclohexasiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dimethicone, PEG-70 Mango Glycerides, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Methyl Glucose Sesquistearate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Lactose, Tocopheryl Acetate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Ethylhexylglycerin, Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Microcrystalline Cellulose, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Sorbitol, Panthenol, Daucus Carota Sativa (Carrot) Extract, Beta-Carotene, Nymphaea Alba (Water Lily) Root Extract, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Bambusa Vulgaris (Bamboo) Leaf/Stem Extract, Tocopherol, Phenoxyethanol, Parfum, Limonene, Cl 77289.

Cena: 19,99zł / 50ml

Podsumowując: Znalazłam idealny krem na dzień dla siebie! Nawilżenie, lekkość i cudowny zapach sprawiają, że bez wątpienia kupię kolejne opakowanie tego kremu ;) Z pewnością wypróbuję także inne kosmetyki z tej serii ;) Polecam!!!

76 komentarze

  1. O proszę, jak miło czytać o tym kremiku takie opinie, tym bardziej że mam do w swoich zapasach i grzecznie czeka na swoją kolej. Mam nadzieję że u mnie sprawdzi się równie fantastycznie : )
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przetestuj go koniecznie, też mam nadzieję, że się u Ciebie sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Ja nie potrzebuję nawilżenia, bo mam cerę tłustą ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną i jest idealny ;) Tłusta cera wbrew pozorom też potrzebuje nawilżenia ;)

      Usuń
  3. W takim razie wypróbuję przy najbliższej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jego skład nie zachwyca i te drobinki chyba by mnie wkurzały :P Ale fajnie, że jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład rzeczywiście mógłby być lepszy, ale skoro działa idealnie, to nie będę się do niego przyczepiać ;)

      Usuń
  5. Po taki opisie aż chce się go spróbować. Zapach musi być cudny.

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę znaleźć coś na noc :)
    gdy skończy mi się na dzień, może skuszę się na ten :) kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna bardzo dobra opinia o tym kremie, którą czytam, gdy wykończę mojego garniera to chętnie się na ten skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli chyba jednak coś w nim jest, ponieważ ja też czytałam o nim już sporo pozytywnych opinii ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam kremy z Lirene. Żaden mnie jeszcze nie zawiódł;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No wlaśnie te drobinki w ni nie do końca by mi podpasowały, ale sam skład kremu jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki są całkowicie niewyczuwalne i przy kontakcie ze skórą od razu się rozpuszczają, więc raczej nie będą nikomu przeszkadzać ;)

      Usuń
  10. Ja mam zapas kremów chyba na rok więc na razie żaden mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję znalezienia idealnego kremu :D Wygląda bardzo fajnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też krecę się koło tego kremu, bi ma fajne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiałam prawie miesiąc, aż w końcu się skusiłam ;)

      Usuń
  13. no proszę;) mam go ,ale jeszcze nie używany;) gdybym wiedziała,że tyle dobroci w nim to bym od razu otwarła;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubiłam ten krem. Nawet z lekkim żalem go kończyłam i nie nudził mi się. Podpisuję się, że świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie powoli mi się kończy i chyba muszę już wyposażyć się w kolejne opakowanie ;) Cieszę się, że u Ciebie również się sprawdził ;)

      Usuń
  15. Mój nr. 1. Nie zamienię na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę sie skusić na niego - samo opakowanie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem, że tak świetnie się spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. AAle fajnie wygląda! Będę musiała się skusić :))

    OdpowiedzUsuń
  19. mój kremik się kończy i z chęcią wypróbuję coś nowego, czuję się skuszona Twoją opinią a jak nie pozostawia tłustego filmu to juz wgl.:)

    OdpowiedzUsuń
  20. patrzyłam na niego w Hebe pół godziny i go nie wziełam , żałuję ! ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. te drobinki prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. widziałam ten krem w drogeriach i myślę że kiedyś się na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm... A ja właśnie miałam wrażenie, że mnie zapycha i go odstawiłam ;( Ale tak sobie teraz myślę, że to chyba jednak nie jest jego wina, tylko dwóch innych produktów, które wprowadziłam do pielęgnacji mniej więcej w tym samym czasie... Zrobię do niego drugie podejście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej będzie sprawdzić jeszcze raz, mam nadzieję, że nie będzie Cię zapychać ;)

      Usuń
  24. Kusi mnie i to bardzo! A w dodatku te opakowanie *-*

    OdpowiedzUsuń
  25. widziałam go na jakimś blogu już ;p ja póki co nie stosuję kremów, jestem za leniwa ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. brzmi ciekawie :) chyba sie skusze

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie że się u Ciebie sprawdziła mnie jakoś nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam ciekawa tego kremu. Gdy ostatnio byłam w sklepie, pudełeczko wołało do mnie z półki. :D Ale oparłam się, nie wzięłam.. Teraz widzę, że to był błąd! :P

    OdpowiedzUsuń
  29. kurcze.. aż wstyd się przyznać, ale nie używałam jeszcze niczego z tej serii :( zaciekawiłaś mnie tym kremem, oj zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie to mój pierwszy produkt z tej serii, ale po tym kremie najchętniej wypróbowałabym wszystkie ;)

      Usuń
  30. Ale mnie zaciekawiłaś tym kremem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O właśnie! Co to za pomysł z tymi drobinkami? W balsamach do ciała Lirene też występują, i szczerze mówiąc nie mam pojęcia po co wsadzają je do kremu do twarzy... Z Twojej recenzji przynajmniej dowiedziałam się czym są :) Bo przy balsami nie było wyjaśnienia - nie przemawia do mnie ten pomysł zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie, że się sprawdził u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super się czyta o dobrych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie mogę jakoś się przekonać do tej serii w kontekście opakowań, czuję się na nie już za stara ;) Ale krem z tyloma zaletami kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nigdy nie zamierzam czuć za staro na nie ;D

      Usuń
  35. Bardzo fajnie wgląda ;) Gdyby nie to, że ja potrzebuję kremów bardziej w kierunku "30" to pewnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię go pod oczy tak jak pisałam, ale cieszę się, że u Ciebie tak się sprawdził super ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo widzę same plusy, jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z tej serii chciałabym przetestować płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatnio miałam go w ręce, ale nie mogłam się zdecydować i w końcu nie wzięłam.. Będę chyba się czaić na promocję jakąś i wtedy go drapnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory promocje na niego były niestety niewielkie, ale może trafi się na jakąś okazję ;)

      Usuń
  40. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem mimo że mam już swój krem na dzien..ale jak go skoncze to chyba wyprobuje tez ten. :)
    Zapraszam na mojego nowego bloga z recenzjami kosmetycznymi :)
    http://mojerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    P.S: Obseruje ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*