Garnier, Intensywna Pielęgnacja, Regenerujący Balsam Lipidowy

data wpisu 12 marca 2014 | 58 komentarzy

Witajcie!

Czerwona seria Garniera dla intensywnej pielęgnacji skóry od dawna jest moim ulubieńcem. Jeszcze żaden z tych produktów mnie nie zawiódł, dlatego bez wahania postanowiłam wypróbować również regenerujący balsam lipidowy, o którym dzisiaj Wam opowiem :) Czerwona seria w końcu zobowiązuje...



Od producenta:

Czy Regenerujący Balsam Lipidowy jest stworzony dla mnie?
Tak jeśli Twoja skóra jest sucha i wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych, takich jak zimno, wiatr, ocieranie ubrań, które przyczyniają się do utraty jej komfortu.

Jak działa?
Regenerujący Balsam Lipidowy Intensywna Pielęgnacja został stworzony specjalnie dla skóry bardzo suchej i pozbawionej komfortu. Dzięki zawartości gliceryny 20% i masła karite łagodzi skórę i chroni ją, działając niczym kojący opatrunek.

Gliceryna i masło karite
Balsam dzięki wysokiemu stężeniu gliceryny intensywnie odżywia i odbudowuje warstwę ochronną skóry. Wzbogacony o łagodzące masło karite, które w naturalny sposób pomaga zapobiegać oznakom suchości i ściągnięcia skóry.



Moja opinia:

Balsam znajduje się dużej tubie o pojemności 200ml, z zamykaniem na zatrzask. Według mnie taka forma opakowania jest średnio wygodna, ponieważ już w połowie dość trudno wycisnąć zawartość, jeszcze gorzej jest przy resztkach balsamu. Szata graficzna charakterystyczna dla całej serii, w pięknym intensywnie czerwonym kolorze z białymi napisami. Konsystencja jest gęsta i skoncentrowana, można odczuć w niej dużą zawartość gliceryny. Średnio rozprowadza się na skórze i długo się wchłania, pozostawiając po sobie wyczuwalny, ochronny film, który według mnie sprawdzi się jedynie w sezonie zimowym lub przy bardzo suchej skórze. Niestety nawet przy niewielkiej ilości klei się, dlatego trzeba odczekać dłuższą chwilę przed założeniem ubrań. Zapach jest bliżej nieokreślony, taki jakby glicerynowy z lekko słodką nutą. Zalatuje trochę sztucznością, ale jest delikatny i krótko utrzymuje się na skórze, dlatego nie powinien nikogo drażnić. Skład jest krótki i dość przyjemny. Balsam zawiera aż 20% gliceryny, masło karite oraz ekstrakt z owsa.

Jak przystało na czerwoną serię, działanie mnie nie zawiodło. Balsam od pierwszego użycia intensywnie nawilża skórę i łagodzi wszelkie podrażnienia, likwidując uczucie ściągnięcia. Regeneruje nawet mocno wysuszoną i popękaną skórę. Pozostawia na niej wyczuwalny, ochronny film, który przeciwdziała wysuszaniu i chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Efekt ten utrzymuje się na długo, dlatego nawet nie ma potrzeby używania go codziennie. Doskonale sprawdza się również na moich bardzo wymagających dłoniach. Nawilża, odżywia, regeneruje, a nawet w kilka dni radzi sobie ze skórkami wokół paznokci. Nie zapycha skóry na dekolcie, ani na plecach. Wydajność jest raczej przeciętna, ze względu na dość gęstą, toporną konsystencję, ale mnie spokojnie wystarczy na 2-3 miesiące, ponieważ nie używam go codziennie, a nawet częściej używam go do rąk. Cena regularna jest średnia, ale bardzo często można kupić go w promocji już za ok 12zł. Dostępny w każdym Rossmannie oraz w niektórych marketach ;)




Plusy:

- intensywnie nawilża
- odżywia
- regeneruje
- łagodzi podrażnienia
- chroni skórę
- długotrwały efekt
- cena
- dostępność

Minusy:

- ciężka konsystencja
- klei się i długo wchłania
- średni zapach

Ocena: 4/5

Skład: Aqua/Water, Glycerin, Glyceryl Stearate, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Butyrospremum Parkii Butter/Shea Butter, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Allantoin, Avena Sativa Kernel Extract/Oat Kernel Extract, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Salicylic Acid, Sodium Polyacrylate, Stearic Acid, Parfum/Fragrance.

Cena: 18,99zł / 200ml

Podsumowując: Regenerujący Balsam Lipidowy to zdecydowanie propozycja dla osób z bardzo wysuszoną skórą, która wymaga natychmiastowej regeneracji. Dla mnie osobiście jest trochę za ciężki, żeby stosować go na co dzień, dlatego częściej będę sięgać po moje ukochane mleczko regenerujące z tej samej serii ;)

58 komentarze

  1. Bardzo lubię tą czerwoną serię z Garniera, mi ta konsystencja w ogóle nie przeszkadza - wręcz przeciwnie lubię takie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie potrzebuję aż tak ciężkiej konsystencji, ale na pewno niektórym przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze tego kosmetyku, mam jakieś balsamy ale jestem leniuchem i nie stosuję ich systematycznie :)
    W lecie jest dużo lepiej - wstyd pokazywać suchą skórę :P
    Może sobie sprawię go na lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra latem jest tak mało wymagająca, że praktycznie mogę obejść się bez balsamu ;)

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że kiedyś Garnier i czerwona seria, jeśli chodzi o balsamy i kremy do rąk był o wiele lepszy. Albo mój gust się zmienił i stałam się bardziej wymagająca. Kremy do rąk już mnie nie powalają, a wręcz denerwują. Mleczko jeszcze ujdzie. Tego produktu nie używałam, ale jak będę miała tylko okazje na pewno nie omieszkam :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, mnie nadal służą te kosmetyki, choć nie muszę już tak często po nie sięgać :) Myślę, że z czasem po prostu przyzwyczajamy się do ich działania i efekty nie są już tak spektakularne ;)

      Usuń
  4. Tego jeszcze nie miałam, ale też nie potrzebuję aż tak gęstego specyfiku. Ale czerwona seria nie zawodzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mojej suchej skóry mógłby być idealny. Szkoda, że ma problemy z wchłanianiem się i pozostawia klejącą warstwę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przy bardzo przesuszonej skórze wchłaniałby się lepiej, tego nie wiem ;)

      Usuń
  6. Lubię tą serię, zapach też mi nie przeszkadza :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na przesuszone miejsca uwielbiam kremy z Sylveco, są naturalne i działają bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro długo się wchłania to zdecydowanie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nigdy nie miałam nic z garniera,prócz serii hydra adapt.W sumie szkoda,bo wiele pozytywnego czytam na ich temat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście bardzo lubię tą firmę, ponieważ większość kosmetyków z niej się u mnie sprawdza, więc chętnie je kupuję ;)

      Usuń
  10. ja takich kremów nie potrzebuję, ale moja mama, która ma schorowane łapki, używa garniera i bardzo sobie go chwali, a to ze się długo wchłania u niej jest na plus bo ma wtedy dłuzszy moment ukojenia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk z tej serii jest moim ulubieńcem od lat i akurat jego konsystencja w zupełności mi nie przeszkadza, ponieważ właśnie długo utrzymuje się na skórze ;)

      Usuń
  11. Moja koleżanka mówiła, że w Biedronce są takie same kremy z serii biedronkowej i bardzo przypominają te z garniera :) ale nie próbowałam ani tego ani biedronkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się kojarzy, że było coś podobnego, ale też nie używałam ;)

      Usuń
  12. mnie niestety garnierowe balsamy i kremy do rąk bardzo uczulają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli musi być w nich jakiś składnik, który Cie uczula :/

      Usuń
  13. Ja mam ten z garniera i podobny z biedronkowej serii BeBeaute i obydwa są tak samo dobre - jak dla mnie. Fakt faktem uwielbiam mleczko, ale kremy roznego rodzaju sa tak samo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na ten Biedronkowy też może kiedyś się skuszę ;)

      Usuń
  14. Kiedyś używałam mleczka z czerwonej serii i sprawdzało się dosyć fajnie, więc i balsam pewnie mógłby mi dobrze służyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zdecydowanie bardziej wole lżejsze balsamy, ale jak będę borykać się ze suchą skórą to wiem po co sięgnąć;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. W promocji bym się może skusila :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam go jeszcze i na pewno mieć nie będę...szkoda, że długo się wchłania. Niestety jestem niecierpliwcem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku rzeczywiście lepiej poszukać czegoś innego ;)

      Usuń
  18. balsam świetny mam go i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi dear ,woow you have a nice blog,I am your new follower.So if you have time,check out my blog ,hope you can follow back. =)
    http://obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie mam problemów ze suchą skórą jednak moje kolana czasem potrzebują większego nawilżenia, więc chyba skuszę się na czerwoną serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bardzo lubię tą serię :) szczególnie krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk z tej serii od dawna jest moim ulubieńcem ;)

      Usuń
  22. ciężka konsystencja mi nie przeszkadza, ale klejenie się już w całości tak. szkoda bo wydaje się fajny

    OdpowiedzUsuń
  23. za taką cenę mógłby być trochę lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam go kiedys, ale nie pobił moich aldo vandini :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż wstyd się przyznać nigdy nie miałam nic do ciała z garniera ale widzę najwyższa pora to zmienić :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo balsamy z tej firmy są naprawdę dobre ;)

      Usuń
  26. jak dla mnie taki średniaczek :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Mimo że ma tak fantastyczne działanie to ja zdecydowanie jestem fanką bardziej maseł o bajecznych zapachach niż tego typu balsamów :)
    Ale pewnie jak ktoś ma problemy z bardzo suchą skórą, to byłoby świetne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę sięgać po pięknie pachnące masła do ciała, które dają dużo przyjemności z używania, a w razie sytuacji awaryjnych mam ten balsam ;)

      Usuń
  28. miałam kiedyś ten krem i zawiodłam się bo liczyłam na coś więcej, mam takie zdanie jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  29. Za Garnierem nie przepadam, ale ten balsam wygląda mega zachęcająco! Mam problem z bardzo suchą skórą na nogach, więc jestem bardzo ciekawa jak by sobie poradził:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po kilku użyciach poradziłby sobie z tym problemem ;)

      Usuń
  30. Czerwona seria Garniera jest dość popularna, ja jeszcze nie używałam żadnego produkty z niej.

    OdpowiedzUsuń
  31. nie lubie czerwonej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie czerwona seria się nieszczególnie sprawdziła, ale ten balsam może wypróbuję, skoro całkiem nieźle działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza Ci ciężka konsystencja, to działanie jest naprawdę dobre ;)

      Usuń
  33. Miałam go kiedyś i przyznam, że naprawdę jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tez go kiedyś miałam dość dobry krem

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi ciężko się zmobilizować do codziennego balsamowania.

    OdpowiedzUsuń
  36. dla mnie tez byłby chyba za ciężki, bo skórę mam raczej normalną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam raczej normalną i na co dzień nie potrzebuję aż tak intensywnego działania ;)

      Usuń
  37. Używałam kiedys mleczka z tej serii (albo balsamu?) i było takie se...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*