Essence, Kremowa pomadka do ust 01 Frosted

data wpisu 28 lipca 2013 | 35 komentarzy

Hej!

Dzisiaj mam dla Was recenzję pomadki Essence w pięknym, chłodno-różowym kolorze. Latem używam zazwyczaj wszelkiego rodzaju błyszczyków, które nie obciążają moich ust, ale czasem mam również ochotę na użycie jakiejś lekkiej pomadki, dlatego wybór padł na jeden z wielu odcieni pomadek Essence :)


Od producenta: 

Kremowa i jedwabista: popularna pomadka essence jest teraz dostępna w 3 nowych odcieniach. Niesamowite pastelowe barwy pomogą ci odgonić ostatnie dni zimy. Dzięki opakowaniu, które odzwierciedla kolor pomadki, wybranie ulubionego odcienia stało się jeszcze łatwiejsze. Gama kolorów to 16 odcieni.



Moja opinia:

Pomadka znajduje się w malutkim, sprawiającym nieco zabawkowy efekt opakowaniu, w kolorze odzwierciedlającym odcień pomadki. To bardzo fajne rozwiązanie, ponieważ od razu możemy wstępnie określić jaki kolor się nam podoba. Opakowanie wykonane jest niestety z dość słabej jakości plastiku, a zamykanie na klik potrafi się samo otworzyć w kosmetyczce. Jeśli chodzi o samą pomadkę to rzeczywiście jest kremowa i dość miękka w kontakcie z ustami, dlatego troszkę się wykrzywia, ale na razie na szczęście się nie złamała :) Nie zawiera w sobie żadnych drobinek. Zapach jest bardzo przyjemny, letni. Według mnie to połączenie biszkoptów ze słodkimi owocami. Czuć go wyraźnie w opakowaniu, ale na ustach zapach staje się bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny. Pomadka dostępna jest w 16 dość zróżnicowanych kolorach, z których na pewno każda wybrałaby coś dla siebie. Ja wybrałam najjaśniejszy odcień z całej gamy - 01 Frosted. Jest to bardzo delikatny, chłodny róż dający bardzo delikatny efekt na ustach. Lubię taki lekko rozbielone kolory szczególnie latem, ponieważ nadają bardzo naturalny efekt. Po nałożeniu na usta pozostawia na nich lekką, dość wyczuwalną warstwę, jak to ma w zwyczaju większość pomadek. Po użyciu uzyskujemy kremowy efekt z lekkim połyskiem, lecz bez żadnych drobinek. Kolor jest bardzo delikatny, praktycznie niewidoczny, nawet przy kilku warstwach. W moim przypadku jedynie lekko rozjaśnia usta. Wszystko razem wygląda bardzo naturalnie. Można by porównać ją nawet do pomadki pielęgnacyjnej, ponieważ fajnie, lekko nawilża i pielęgnuje usta. Nie podkreśla suchych skórek tak jak większości pomadek. Stosuję ją nawet kilka razy dziennie i jak na razie zużycie jest niewielkie, czyli z wydajnością całkiem nieźle. Cena to też jej niewątpliwy atut, który zachęca do zakupu. Dostępna w drogeriach z szafami Essence. Ja kupiłam ją w Naturze :)



Plusy:

- naturalny efekt
- lekki kolor
- gama odcieni
- nawilża
- zapach
- cena
- dostępność

Minusy:

- słabe opakowanie
- lekki film na ustach

Ocena: 4/5

Cena: 8,99zł / 4g

Używałyście już pomadki Essence ? :)

35 komentarze

  1. ja też stosuję pomadki tego typu kilka razy dziennie, może sę skuszę bo właśnie mona nivea się skończyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie można by ją porównać do różowej wersji Nivea :)

      Usuń
  2. za ten lekki kolor i niską cenę może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam chyba in the nude , ale nie spełniała moich oczekiwań :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak odwiedzę Poznań, rozejrzę się za nią ;) Bo cena nie jest za wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadek jeszcze nie miałam,ale błyszczyk tak i uwielbiam :) Ogólnie strasznie lubię produkty Essence,nie wykluczone,że przez Twoją opinię i to znajdzie się w moim koszyku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kuszą mnie pomadki z tej firmy i a wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pomadki używam rzadko, ale ta wygląda ładnie. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki zamiar, ale na ustach jest praktycznie niewidoczna, a na zdjęciu już w ogóle :)

      Usuń
  8. używałam kiedyś, ale niestety trafiła do kosza ;) nie dawała żadnego koloru ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a miałam taki sam odcień jak Twój tylko że z drobinkami ....

      Usuń
    2. Kolor rzeczywiście jest bardzo delikatny. Ja nakładam 2-3 warstwy, żeby choć troszkę było go widać, ale latem taki efekt nawet mi odpowiada :)

      Usuń
  9. Delikatny cukiereczek idealny na lato (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię taki efekt na ustach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście kolor przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie , ładnie się prezentuje na ustach ;P.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miała z Essence pomadek. W sumie chyba tylko puder transparentny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder transparentny również mam :D

      Usuń
    2. ja też posiadam :) sypką wersję ;) i bardzo mi przypadł do gustu ;:)

      Usuń
  14. ja nie lubię tego filmu na ustach :(. latem smaruję usta maścią z witaminą A

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że nie pokazałaś jak wygląd na usatch, bo wydaje mi się, że takie odcienie niezbyt korzystnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ją w innym odcieniu, bardzo lubię jej zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. też posiadam z tej serii jednak inny kolor, takie dla nastolatek w sam raz, bez większych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście efektu jakiegoś szczególnego nie daje, ale w tej cenie może być :)

      Usuń
  18. Ja zakupiłam z tej serii pomadkę nr 65 GLOW NEON GLOW!
    Powiem szczerze, że skusił mnie jej kolor mimo, iż nie lubię różu jak ją zobaczyłam to mnie oczarowała, Kolor przecudny, wręcz bajkowy, do tego cudne drobinki, na dłoni daje super efekt. Niestety rozczarowałam się i to bardzo gdy jej zaczęłam używać, pomijam że jest bardzo słabo napigmętowana przez co bardzo słabo widoczna, drobinki całkiem ginom na ustach, do tego strasznie wysusza mi usta, które dość głęboko pękają, po jednym jej użyciu tydzień czasu muszę pielęgnować usta by wróciły do dawnego stanu. Poza tym pozostawia dla mnie dość nie miły film czuję się jak po posmarowaniu ust wazeliną. Dodam, że jestem kosmetologiem i ogólnie lubię markę essence, ale z przykrością muszę stwierdzić, że u mnie się nie sprawdziła w ogóle jedynie mogę ją pochwalić za wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście widzę, że u Ciebie kompletnie się nie sprawdziła :/ Zgadzam się, pigmentacja jest słaba i efekt na ustach jest bardzo delikatny, choć ja akurat tego od niej oczekiwałam. Na szczęście w moim przypadku nie wysuszała ust, a wręcz lekko je pielęgnowała ;) Ogólnie rzecz biorąc nie wróciłam do niej, ale może kiedyś wybiorę jakiś odcień ;)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*