Przesyłka od Fitomedu + NOWOŚCI

data wpisu 5 grudnia 2013 | 54 komentarze

Hej!

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować kolejną już przesyłkę w ramach współpracy z firmą Fitomed. Jak do tej pory jeszcze żaden z ich kosmetyków mnie nie zawiódł, dlatego z przyjemność przystępuję do kolejnych testów. Tym razem mój wybór padł na:



- Maseczka-Peeling K+K

Produkt, który od ostatnich tygodni jest hitem na wielu blogach. Sama nie mogłam się doczekać, aż w końcu poznam jego działanie, dlatego nie wahałam się nad wyborem właśnie tego kosmetyku. Już sam pomysł na połączenie maseczki z peelingiem zasługuje na pochwałę. Myślę, że po tylu pozytywnych opiniach i ja się na niej nie zawiodę, a może nawet stanie się także moim hitem ;)

- Glinka zielona

Drugim produktem, którym wybrałam do testów jest naturalna zielona glinka. Uwielbiam używać glinkowych maseczek, jednak muszę przyznać, że zawsze wybierałam te gotowe i nie miałam jeszcze do czynienia z taką naturalną odmianą. Myślę, że jej działanie okaże się znacznie lepsze od standardowych gotowców. W weekend się o tym przekonam ;)

Na koniec jeszcze dwie nowości, które chciałam Wam zaprezentować:


- Lirene, Migdałowe mleczko do mycia ciała

Jeden z 3 nowych żeli pod prysznic od Lirene. Spodziewałam się oczywiście cudownego, otulającego zapachu migdałów z kokosem idealnego na zimę oraz konsystencji mleczka, które delikatnie nawilży moją skórę. Po kilku użyciach mogę stwierdzić, że na zapachu totalnie się zawiodłam, w dodatku działanie również nie powala :/ Niedługo pojawi się pełna recenzja o nim ;)

- Zara, Black, Woda toaletowa

Przy okazji małych zakupów w Zarze moją uwagę przy kasie zwróciły buteleczki różnych perfum. Bez dłuższego zastanowienia, po małych testach zdecydowałam się właśnie na ten zapach. O ile zapach jeszcze w sklepie podczas pierwszego psiknięcia mi się spodobał, to już jego kolejne użycie było porażką. Jak dla mnie pachnie nieprzyjemnym, chemicznym proszkiem do prania i niestety muszę się z nimi rozstać :/

To tyle nowości z tego tygodnia ;)

54 komentarze

  1. Szkoda, że zapach Zary tak Cię rozczarował :(

    OdpowiedzUsuń
  2. mleczko Lirene kiedyś miałam i było takim średniaczkiem ;)
    szkoda, że zapach się taki okazał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po prostu bardzo średni żel o przeciętnym zapachu :/

      Usuń
  3. mam ta maseczkę i jest świetna :) ja zawsze najpierw pryskam perfumy i wychodze ze sklepu, badam ich trwałości i jeśli mi sie podobają wracam po nie w ciągu nastepnych dni :) Już nie raz kupiłam pod wpływem chwili i potem nie mogłam znieśc zapachu, dlatego teraz mam system :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to właśnie czasem bywa z takimi zakupami, ale zazwyczaj też najpierw staram się dobrze przetestować jakiś zapach, a dopiero potem go kupuję ;) To najlepsza metoda ;)

      Usuń
  4. też chętnie wypróbowałabym tę maseczkę! ; ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. pachnieć proszkiem do prania? hm.. ubrania owszem mogą tak troszkę pachnąć po wyciągnięciu z pralki, ale my raczej nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre proszki mają nawet przyjemny zapach, ale te perfumy są okropne :/

      Usuń
  6. jestem ciekawa żółtego Lirene, nie widziałam go jeszcze na sklepowych pólkach;D

    OdpowiedzUsuń
  7. pachnieć jak proszek do prania? hm.. ubrania mogą tak pachnieć zwłaszcza, jak są świeżo wyjęte z pralki, ale my raczej nie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj szkoda tej wody z Zary, ale może komuś innemu akurat się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zamierzam ją sprezentować koleżance, może jej się spodoba ;)

      Usuń
  9. u mnie k+k wywołało uczulenie :( ale chyba po prostu mam taką skórę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam raczej mało wrażliwą skórę na wszelkie podrażnienia i uczulenia, więc mam nadzieję, że u mnie nic takiego się nie wydarzy ;)

      Usuń
  10. Zabieraj się za testowanie, a ja spokojnie poczekam sobie na opinie o tych kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj na pewno nałożę już maseczkę-peeling K+K, bo już nie mogę się doczekać ;)

      Usuń
  11. Ale fajne rzeczy :) Udanych testów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja myślałam,że jak zara to perfumy będą nieziemsko pachnieć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że też się tego spodziewałam ;/

      Usuń
  13. Naturalne glinki są zdecydowanie lepsze od gotowców. Bardzo lubię maseczki do własnoręcznego przygotowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego już o niej słyszałam ;) W końcu może przerzucę się tylko na takie naturalne ;)

      Usuń
  14. Nowości mnie zaciekawiły ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam Zara Rose i polecam ;) Tych nie wąchałam, ale przy następnej wizycie w galerii sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o maseczka by mi się przydała ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. miłego testowania, czekam na Twoje opinie, szczególnie na temat glinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno za jakiś czas recenzje się pojawią ;)

      Usuń
  19. A tak ładnie elgancko wygląda ta buteleczka od Zary, szkoda, że się tak zawiodłaś.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza całkiem ładnym wyglądem niestety nic więcej nam nie oferuje :/

      Usuń
  20. Kusi mnie fitomed strasznie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego jestem pewna, że u mnie też się sprawdzi ;)

      Usuń
  22. Gratuluję przesyłki. Szkoda, że to mleczko do mycia z Lirene nie jest za rewelacyjne, bo tak to sama bym sobie takie kupiła, gdyby ładnie pachniało kokosem,,:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, raczej go nie polecam, bo jest naprawdę bardzo przeciętne i w sumie niezbyt tanie :/

      Usuń
  23. Świetne nowości, miłego testowania )

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam, że ten peeling jest dobry, mam na niego ochotę.
    Ciekawią mnie też te balsamy i żele nowe od lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O peelingu nie czytałam chyba jeszcze żadnej negatywnej opinii, więc chyba naprawdę jest świetny ;)

      Usuń
  25. Też bym się spodziewała fajnego zapachu po tym żelu :) No ale trudno się mówi. Co do glinek, też ostatnio kupiłam, i rzuciłam w czeluści łazienki, fajnie że mi przypomniałaś :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurcze ! Popatrzyłam na opakowanie tego przyjemniaczka z Lirene i myślę - muszę go mieć , wygląda fantastycznie ! Ale po prrzeczytaniu już go nie chcę :(( Też sądziłam że będzie cudownie pachniał !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie rzeczywiście zachęca do zakupu, a potem niestety rozczarowanie :/

      Usuń
  27. Ja testuję białą glinkę i jestem zachwycona ;)) Obyś i Ty była z zielonej ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że to migdałowe mleczko się nie spisało :( Wygląda bardzo kusząco. Obserwuję i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo glinki zazdroszczę i też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdroszczę obu Fitomedowych nowości :D
    Szkoda że mleczko Lirene nie powala zapachem bo również miałabym co do tego spore oczekiwania..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz :) Sprawia mi on ogromną radość i motywuje do dalszego działania. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu, zapraszam do obserwacji :) Pozdrawiam :*